CYTAT(smok222 @ 07.09.2013 - 23:51)

Na początku chce zaznaczyć aby nie wierzyć w to co pisze ja podaje tylko informacje do rozważenia ponieważ wiedzy nie da się przekazać od jednej osoby do drugiej wiedze trzeba doświadczyć.
Ja (istota pod każdym względem doskonała ) chcąc doświadczać tworzy umysł (cos niematerialnego) . Umysł można podzielić na trzy działy : nadświadomość, świadomość i podświadomość.
Nadświadomość jest to najprościej mówiąc intuicja jest połączona z ja ma dostęp do wszelkiej wiedzy. Nadświadomość nie ma czasu, pytanie jest w tym samym czasie co odpowiedź.
Świadomość (intelekt) jest to co mówi ci wiem kim jestem, wiem że jestem, wiem o tym że wiem mam świadomość tego czego mam świadomość. Świadomość działa tak że ma pytanie analizuje (czas) odpowiedz. Czas występuje tylko w intelekcie.
Podświadomość (instynkt) jest to zbiór różnego rodzaju programów sterujących organizmem np. produkcja białka wydzielanie adrenaliny. Tylko podświadomość tworzy materie
Podświadomość jest połączona ze świadomością ale świadomość nie ma o tym wiedzy. Świadomość myśli (wgrywa programy do podświadomości) podsiwiałość nie myśli tylko wykonuje (tworzy materie)
Teraz pytanie jak można programować podświadomość? poprzez wiedze inaczej jeśli byś wiedział że umiesz latać to byś latał.
Miłość jest tylko programem nie jest konieczna do rzeczy nadprzyrodzonych nie trzeba kochać latania żeby potrafić trzeba to wiedzieć
Z tym wierzeniem, to jest domyślne i dotyczy każdego. Nie musisz tego pisać za każdym razem :) Ale w każdym razie nie zaszkodzi też niektórym przypomnieć :)
Nadświadomość, świadomość i podświadomość można tłumaczyć na wiele sposobów i każdy z nich może być prawdziwy. Mam na myśli, że rozpatrujesz te 3 w tej chwili w jednej kategorii, ale rozpatrując w innej, ich przeznaczenie i właściwości mogą wyglądać inaczej. Po prostu ten opis tutaj jest niepełny, co może nieść dysinformację i błędne zrozumienie. Sam też pełnego opisu nie jestem w stanie dać, nikt chyba. Każdy za to może dodać swoją cegiełkę, pomagając stworzyć obraz w coraz to większym stopniu przybliżony do prawdziwego, takiego, jaki jest w istocie. Twoja interpretacja tych trzech wydaje się być sensowna. Jednak są inne interpretacje, które także wydają się być sensowne.
Np., że intuicja to Twój umysł, tylko pracujący szybciej, nie korzystający ze słów. I normalnie potrzebuje czasu na działanie, tylko że jest szybsza. I nie wie wszystkiego, po prostu przetwarza wszystkie posiadane przez Ciebie dane, których nawet nie zdążasz wyłapać świadomością.
W sumie cienka też jest granica między nadświadomością, a podświadomością. Np. gdy coś Cię tchnie tajemniczo do zrobienia czegoś, albo niezrobienia czegoś, co potem okaże się wpłynąć na Ciebie korzystnie, to mówi się zarówno, że podświadomie się to czuło, albo że ktoś ma rozwiniętą intuicję.
Więc może wcale nie ma między nimi podziału. A może można by dodać jeszcze kilka innch części składowych świadomości.
Na pewno jest coś takiego, jak świadomość ciała, na którą się nie ma wpływu, chyba że się wyćwiczy, np. skurcze mięśnia sercowego, ogrzewanie ciała, itp.
Nie powiedziałbym, że podświadomość tworzy materię, raczej przetwarza, ale sądzę, że właśnie to miałeś na myśli, że przetwarza np. trawiąc jedzenie, wytwarzając hormony i inne różne substancje. Jednak uważam, że świadomość wg. Twojego konceptu także potrafi przetwarzać materię, np. budować narzędzia, obiekty. W takim razie może nadświadomość też umie, tylko jak? :>
Jeszcze definicja podświadomości zależy od tego czy przez podświadomość rozumie się instynkt, czy nieuświadomione zaprogramowane jakieś bariery, schematy myślowe, np. przez cywilizację, ale to drugie chyba można potraktować jako aspekt świadomości, po prostu brak świadomości w pewnych dziedzinach.
Hehe, w jednym miejscu napisałeś 'podsiwiałość' zamiast 'podświadomosć' xP ale to dygresja.
No cóż, w każdym razie polecam obejrzeć chociaż pierwszą część filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=dZY1UvJkA_M (reszta jest na inny temat, ale też ciekawa i też polecam :))
Jednak moim zdaniem tutaj, to żeś coś przekombinował:
"Teraz pytanie jak można programować podświadomość? poprzez wiedze inaczej jeśli byś wiedział że umiesz latać to byś latał.
Miłość jest tylko programem nie jest konieczna do rzeczy nadprzyrodzonych nie trzeba kochać latania żeby potrafić trzeba to wiedzieć."
Jeżeli traktować podświadomość jako instynkt: Po co masz programować podświadomość? Skoro to podświadomość wydaje się być zbiorem praw, które są niezmienne i pozwalają nam funkcjonować w rzeczywistości. Być może nie da się programować podświadomości.
Jeśli zaś traktować podświadomość jako zaprogramowaną część umysłu, to oczywiście można ją przeprogramowywać, poprzez nabranie świadomości.
Jednak nabranie świadomości to co innego niż wiedza. Możesz wiedzieć np. dużo o polityce w kontekście kto jest w jakiej partii, historie różnych partii, itp. a mimo to możesz mieć zerową świadomość polityczną, jak polityka wpływa na życie każdego człowieka, jakie są opcje prowadzenia polityki, na świadomość jednostki jako wystawionej na "promieniowanie polityki". Dlatego sama wiedza nie wystarczy, by lewitować. Inaczej jakbym Ci powiedział, że potrafisz lewitować, a Ty byś uwierzył, to byś już mógł lewitować. Potrafisz? ... Wiedza do tego nie wystarcza, tu potrzebne jest zrozumienie, połączenie faktów, właściwe użycie wiedzy, świadomość.
Miłość nie jest tylko programem. Miłość jest integralną cechą całej struktury rzeczywistości na każdym jej szczeblu. Miłość jest energią życiową wprawiającą wszystko w ruch i inteligencją samą w sobie.
Pomijając już to, że sama wiedza nie wystarczy, by latać, to nijak nie zdobędziesz takiej wiedzy, jak przez zrozumienie, a zrozumienie polega na poznaniu rzeczywistości, a rzeczywistość istnieje i działa dzięki i na podstawie miłości. Więc żeby chcieć latać, musisz kochać aż do "szaleństwa" :) W końcu nie bez powodu mówi się, że miłość uskrzydla ;) W przeciwnym razie będziesz miał tylko złudzenie wiedzy, że potrafisz latać, jedynie wmówienie sobie, albo mało wiarygodne deklaracje innych.