|
Bo musisz go najpierw wywołać :) zacznij od wyobrażania sobie jakiejś fajnego miejsca, jak napisałam, codziennie pogłębiasz tą wizualizację, trzeba rozćwiczyć leniwy umysł ;) z czasem, obrazy będą same się pojawiać. No i najlepiej to robić w stanie tego wyciszenia/transu, który też opisałam.
Nie wiem ja wiele książek na ten temat nie czytałam szczerze mówiąc, dzielę się techniką, którą przekazał mi jeden szaman i tyle, okazala się skuteczna. Obraz wyobrażam sobie normalnie przed sobą, a później w niego wchodzę.
Wielu ludzi gdy zaczyna naukę wizualizacji ma początek masakryczny, nie udaje się , rozmywa itd, są zniechęceni ale praktyka naprawdę daje efekty z czasem tylko trzeba cały czas ten sam obraz ćwiczyć, aż osiągniemy wprawę w kreowaniu szczegółow i wchodzenia w ten obraz. Im bardziej ćwiczymy, tym umysł otwiera się na odbiór wizualny jaźni (astrala) sny będą fajniejsze, pojawią się wizje na jawie, symbole itp wszystko z czasem się pootwiera.
|