|
"przed zażyciem ayah interesowalem sie hipnoza, ezo, rozwojem duha itp, trip na ayahuasce pokazał mi że to świadomość jest podstawą. odczucie tu i tera bylo tak potezne, ze taki stan samemu uda mi sie osiagnac zapewne po dłuższym czasie ćwiczeń "
Jak widać "interesowanie się", to za mało... chciałeś szybkich efektów, brak Ci cierpliwości, więc po co się męczyć, lepiej na skróty, co nie? Odczułeś conieco, ale w normalnym stanie nie jesteś świadomie tego przywołać, pozostał jedynie strzęp wspomnienia, po prostu pamięć o tym, że kiedyś stwierdziłeś na podstawie doświadczenia, że świadomość jest podstawą... potrafisz to wywołać w każdym momencie życia, przełożyć to na życie, bez brania?
"jadam slabsze trucizny, czyli cały syf dostepny na polkach sklepow spozywczych, one też szkodzą tylko to sie odczuwa raczej po latach. substancje dopasowuję do zamierzeń, jak my wszyscy, nieprawdaż? chcę się umyć, stosuję mydło chce rozpalić ogień, stosuję zapałki lub zapalniczkę chcę zwiedzać wewnetrzny kosmos, szamam grzybki proste "
Sorry, durny argument. To ich nie jadaj... jadaj zdrowo. Odczuwa się odczuwa, trzeba mieć tylko punkt porównania. Jeśli jesteś cały czas podtruty, to nawet tego nie wiesz, bo nigdy nie byłeś niepodtruty, więc nawet nie wiesz jak to jest być w pełni zdrowym... Jednak jak zaczniesz jeść i żyć zdrowo, a potem na powrót skonsumujesz coś niezdrowego, to zobaczysz jaką różnicę poczujesz... Argumenty dobierasz wybiórczo. Owszem chcesz się umyć, wybierasz mydło, a nie odkamieniacz do sedesów. Tak samo jak chcesz się rozwinąć duchowo, pracujesz nad sobą, a nie bierzesz coś, co wydaje Ci się odwali za Ciebie szybko i od ręki całą robotę -.-' "proste" ;)
"nie ma to jak przytaczać zasłyszaną mądrość a już podlinkowanie jest lepsze niż wlasne doswiadczenie :-)"
Tak sobie to tłumacz... Jak w człowieku coś siedzi, to i innemu przypisze... Napisałem merytoryczną odpowiedź z pytaniem, na które nie odpowiedziałeś, wymigując się wyimaginowanym problemem o rzekomym źle, jakim jest przytaczanie czyiś wypowiedzi :3 Przykro się robi jak się czyta takie rzeczy, zamiast patrzeć na merytoryke, to wymyślasz sobie jakieś problemy z formą. "Jak człowiekowi wskazać palcem księżyc, to on zamiast spojrzeć na księżyc, patrzy się na palec" -.-' Kto Ci powiedział, że nie mam własnego doświadczenia? Po prostu zgadzam się z Moojim, on tu dobrze to wyjaśnił, nie ma więc sensu, żebym się rozpisywał, skoro on to ładnie i zwięźle zawarł w swojej wypowiedzi.
Pozdrawiam.
|