|
Ta dróżka istnieje jak i w realu tak i podczas wyjść :) Serafis może masz racje, bo w sumie raz wyleciałam od drugiej strony domu i udało mi się wylądować. Ale to właśnie ta strona domu jest mi mniej znana, bo ja tam rzadko chodzę, natomiast tą dróżką do której nie udaje mi się dotrzeć bo mnie cofa chodzę codziennie :)
Może to faktycznie dobry pomysł, spróbuje przy kolejnym OOBE pochodzić po moim domku, choć wydaje mi się że byłam już we wszystkich jego pokojach, ale nigdy tak na prawdę specjalnie go nie zwiedzałam.
Te istoty są agresywne. Na początku nie wydają się być złe, ale jak tylko próbuje przejść przez okno to mnie ciągną, gryzą, łaskoczą, wszystko byle bym tego nie zrobiła. Dodam że wyrwanie się z ich uścisku jest prawie niemożliwe. Działanie ,,energią miłości" rzadko je przegania, a nawet jeśli to powracają w kolejnych OOBE. Nie da się z nimi dogadać bo podczas szału nie przemawiają do nich żadne argumenty.
|