|
Witam!!! Jestem tu nowy.... OOBE interesuje się dopiero od kilku dni. Chciałbym opisać Wam pewne zdarzenie, które wydarzyło mi się kiedy miałem gdzieś z 9-10 lat. Przeczytałem troche o OOBE i nie wiem czy to ma z tym coś wspólnego. Były wakacje, obudziłem się gdzieś o 10 rano, pościeliłem łóżko i jakby nigdy nic usiadłem i oparłem się o tapczan, zacząłem rozmyślać (tak mi się przynajmniej zdaje z tego co pamiętam). Chyba przysnąłem. I nagle nie wiem jakim cudem widziałem siebie z góry, strasznie się przestraszyłem bo byłem w pełni świadomy, ale nie potrafiłem powrócić do swojego ciała, wybudzić się. Do tej pory nęka mnie to zdarzenie ale nikomu o tym nie opowiadałem. Co o tym myślicie??
|