|
|
20.10.2013 - 17:11
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam
Udało Wam się kiedyś w OOBE spotkać zmarłego krewnego? Albo ogólnie kogoś takiego?? Jak to wspominacie?? Ja ostatnio CHYBA spotkałam moją babcie. Jak ktoś jest ciekawy to zapraszam do notatnika. A w jednym z moich pierwszych OOBE spotkałam nieżyjącego już mistrza buddyjskiego. Podał mi swoje imię, nazwisko, datę zgonu. Poszukałam na następny dzień w internecie i faktycznie takowy żył niegdyś. Przypadek? Jak uważacie. Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie? :) |
|
|
|
![]() |
21.10.2013 - 08:39
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Niewiele spotkałem osób zmarłych, które wcześniej znałem. W sumie to dobrze pamiętam jedną, mojego zmarłego dziadka, odwiedził mnie dekadę po swojej śmierci, dosłownie parę dni od rocznicy, a może to ja o nim więcej myślałem i dlatego przyszedł. Tak czy inaczej oprę na tym zdarzeniu moją opinię, bo gościa znałem, lubiłem i szanowałem, więc wiem jaki był za życia a z opowiadań jaki był dużo wcześniej. Dziadek miał dobry i rzadki dziś zwyczaj mówienia prawdy.
Tak więc spotkałem mojego dziadka, który zmarł w wieku 90 lat, po bardzo długim okresie przykucia do łóżka, tak w domu jak i szpitalu. Ja widziałem go jako 30-paroletniego wesołego gościa, charakterem wypisz wymaluj dziadek. Słuchając moich opowieści o rzeczywistości po swojej śmierci, bardzo się wkurzył. Dowiedział się np., że jego kochaną ziemią nikt się nie zajął, a jego dom niszczeje. Zaczął przeżywać swoje i moje doświadczenia. Tak jakby się podłączył i przeglądał to co ja wiem i widziałem. To go strasznie wkurzyło, tak że na koniec zniknął i widziałem go znów umierającego na łóżku szpitalnym, tak jakbyśmy się wymienili wspomnieniami. To było dziwne uczucie, ale poczułem jego ból, żal i wściekłość. Nie będę przytaczał wszystkiego, bo i nie wszystko już dobrze pamiętam. Chciałbym tylko wspomnieć, że po śmierci dziadka babcia żyła jeszcze 6 lat. I wielokroć opowiadała, że przychodził do niej we śnie i na jawie (babcia naprawdę wierzyła w to co widzi) jako właśnie 30-parolatek. Jednak nigdy się do niej nie odezwał ani słowem, tylko przychodził patrzył i odchodził. Często było tak, że ja przychodziłem w odwiedziny a ona mówiła mi, że dziadek stoi tam w kącie i przygląda się. I że nie wie czy mnie widzi, bo nie zwraca na mnie uwagi. Czasem krzyczała na niego, żeby dał jej spokój i sobie poszedł. Trudno powiedzieć czy to co widziała było prawdziwe, czy wymysłem starego zmęczonego życiem i lekami umysłu. |
|
|
|
21.10.2013 - 10:30
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Niewiele spotkałem osób zmarłych, które wcześniej znałem. W sumie to dobrze pamiętam jedną, mojego zmarłego dziadka, odwiedził mnie dekadę po swojej śmierci, dosłownie parę dni od rocznicy, a może to ja o nim więcej myślałem i dlatego przyszedł. Tak czy inaczej oprę na tym zdarzeniu moją opinię, bo gościa znałem, lubiłem i szanowałem, więc wiem jaki był za życia a z opowiadań jaki był dużo wcześniej. Dziadek miał dobry i rzadki dziś zwyczaj mówienia prawdy. Tak więc spotkałem mojego dziadka, który zmarł w wieku 90 lat, po bardzo długim okresie przykucia do łóżka, tak w domu jak i szpitalu. Ja widziałem go jako 30-paroletniego wesołego gościa, charakterem wypisz wymaluj dziadek. Słuchając moich opowieści o rzeczywistości po swojej śmierci, bardzo się wkurzył. Dowiedział się np., że jego kochaną ziemią nikt się nie zajął, a jego dom niszczeje. Zaczął przeżywać swoje i moje doświadczenia. Tak jakby się podłączył i przeglądał to co ja wiem i widziałem. To go strasznie wkurzyło, tak że na koniec zniknął i widziałem go znów umierającego na łóżku szpitalnym, tak jakbyśmy się wymienili wspomnieniami. To było dziwne uczucie, ale poczułem jego ból, żal i wściekłość. Nie będę przytaczał wszystkiego, bo i nie wszystko już dobrze pamiętam. Chciałbym tylko wspomnieć, że po śmierci dziadka babcia żyła jeszcze 6 lat. I wielokroć opowiadała, że przychodził do niej we śnie i na jawie (babcia naprawdę wierzyła w to co widzi) jako właśnie 30-parolatek. Jednak nigdy się do niej nie odezwał ani słowem, tylko przychodził patrzył i odchodził. Często było tak, że ja przychodziłem w odwiedziny a ona mówiła mi, że dziadek stoi tam w kącie i przygląda się. I że nie wie czy mnie widzi, bo nie zwraca na mnie uwagi. Czasem krzyczała na niego, żeby dał jej spokój i sobie poszedł. Trudno powiedzieć czy to co widziała było prawdziwe, czy wymysłem starego zmęczonego życiem i lekami umysłu. Super opowiadanie;-) |
|
|
|
Negai1 Spotkania Ze Zmarłymi 20.10.2013 - 17:11
serafis Podobno kolegę spotkałem. Cały opis jest gdzie�... 20.10.2013 - 17:39
Foks CYTAT(Negai1 @ 20.10.2013 - 18:11) W... 20.10.2013 - 17:49
Negai1 Bardzo ciekawe doświadczenie ;) Mi też moja babc... 21.10.2013 - 16:58
g00rmik Tak, odnośnie wieku spotykanych osób zmarłych, ... 21.10.2013 - 18:04
diaboliq Ja jakiś czas temu spotkałem we śnie swoją sio... 21.10.2013 - 19:48
Zbyszek Spotkalem wreszcie moja mame. Sporo lat uplynelo o... 22.10.2013 - 08:40
Negai1 Wow, no nieźle... opiszesz to jakoś dokładniej?... 22.10.2013 - 15:14
g00rmik Zbyszek dołączam się do prośby. To by było ba... 22.10.2013 - 16:08
Zbyszek E spoko Gornik, całkiem od rzeczy wnioskujesz. Lu... 22.10.2013 - 20:55
g00rmik I właśnie dla takich postów warto czytać to fo... 23.10.2013 - 22:15
McAron Kiedyś sam mocno wierzyłem i praktykowałem medy... 30.10.2013 - 22:22
wyspiarz CYTAT(McAron @ 30.10.2013 - 21:22) S... 31.10.2013 - 09:53
Zbyszek Gadalem ze swiadkami Jehowych. Ja o swietle a oni ... 31.10.2013 - 10:39
McAron CYTAT(wyspiarz @ 31.10.2013 - 09:53)... 31.10.2013 - 12:31
wyspiarz CYTAT(McAron @ 31.10.2013 - 11:31) W... 31.10.2013 - 14:04
suchowiec skończ z tym ostrzeganiem ze oobe to zło, w każ... 31.10.2013 - 13:24
Pavveł Biblia uczy z grubsza dobrych rzeczy, jeśli chodz... 31.10.2013 - 15:08![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |