|
|
20.10.2013 - 17:11
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam
Udało Wam się kiedyś w OOBE spotkać zmarłego krewnego? Albo ogólnie kogoś takiego?? Jak to wspominacie?? Ja ostatnio CHYBA spotkałam moją babcie. Jak ktoś jest ciekawy to zapraszam do notatnika. A w jednym z moich pierwszych OOBE spotkałam nieżyjącego już mistrza buddyjskiego. Podał mi swoje imię, nazwisko, datę zgonu. Poszukałam na następny dzień w internecie i faktycznie takowy żył niegdyś. Przypadek? Jak uważacie. Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie? :) |
|
|
|
![]() |
22.10.2013 - 16:08
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zbyszek dołączam się do prośby. To by było bardzo pomocne, mało jest takich doświadczeń a mielibyśmy jakąś skalę porówniania w jednym miejscu. Jeśli to zbyt prywatne to chociaż techniczne szczegóły.
|
|
|
|
22.10.2013 - 20:55
Post
#3
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
E spoko Gornik, całkiem od rzeczy wnioskujesz. Ludzie się czasami rozpadają po śmierci na kawałki. Sa nawet takie jaja ze zwiesza się w jaźni a ich ciała latają same. Takich się tez odzyskuje po brusowemu. Sklejają się, jak jaźń posmakuje serdecznego uczucia, to fakt. Budzą się i właśnie w tym budzeniu łączą się ponownie. Sa tacy co śnią w mentalnym a ich astralne lata jak potargane. E rożnie jest.
Spotykani prze ze mnie zmarli, wyglądają najczęściej młodziej. Nawet za życia wiele ludzi wygląda ładniej na ciele astralnym niż w fizyku. Tyczy się to tych co maja szlachetnawe charaktery. kto ma oczy otwarte, ten pomimo brzydoty może zobaczyć w ludziach jakieś piękno na twarzy.. To ten trik widzenia wewnętrznym okiem, coś jak nakładanie się obrazów w jeden. Wcześniej częściej widziałem duchy. Ostatnio zajęty jestem robota i nie zawracam sobie głowy wizytami. Tym razem ćwiczyłem granie na skrzypkach, jakie 4 godziny i zaczęło mnie trochę fazować. W sumie siedziałem w bezruchu całym ciałem jak w medytacji, gdyż tylko ręce się ruszały. Najpierw zniknął mi dźwięk ze skrzypek. Z dźwięku docierało do mnie jakos20 %, choć grałem fizycznym nadal. Wtedy wcięło mi skrzypce i przesunęło mnie w inna stronę. Znaczy łapami zacząłem machać jak pokręcony , bo utraciłem skrzypki w rekach a astralne ręce same trzepotaly w powietrzu, jakby starajac sie kogos zlapac. Samo dostrojenie było ciekawe, gdyż w chwil jak się dostroiłem do nich , odzyskując w nich władzę, zniknęło to uczcicie bezmyślnego machania na oślep, ale za to wcięło mi instrument. Jako, ze chciałem grac a nie robić młyńce, wiec zacząłem szukać fizyczne. W sumie okazało się dosyć łatwe. Wczułem się na sile w pozycje przy instrumencie, szukając rak a raczej wrażenia rak fizycznych. Wtedy zaczęło powracać mi czucie fizycznego ciała. Zanim jednak dostroiłem się do fizyka otworzyły mi się oczy i patrze stoi mama z ciotka w odległości paru metrów. Oczywiście młodsze i uśmiechnięte od ucha. W czasie grania mam zamknięte oczy i i wyczuwam w ciele moje ruchy. W tym spotkaniu wyraźnie wiec postrzegłem to otwarcie się przestrzeni wzroku. Nie przypominało to tego rozkopulenia wzroku w czasie hipnagogi, gdy się robi taka kopula pod powiekami. Bylo to coś jak całkowite postrzeganie jednocześnie wzrokiem i myślą przestrzeni naprzeciwko mnie. Mama z ciotka były lekko rozmyte. W sumie nie wiem czy miałem niedostateczne dostrojenie, czy pojawiły się one przy mnie w ciałach mentalnych. Nie można tego rozpoznać gdy czas nagli. Gdy dostrojenie spontaniczne, to nie ma jak potestować obserwowanej rzeczywistości. Pograłem dziewczynom trochę i się powoli odstroiłem. W sumie sam mówiłem w astralnym , słowami. One raczej milczały przyglądając mi się dokładnie. Pewien bylem jednak, iż słyszą i czuja mnie dokładnie . W sumie prawdziwa rozmowa toczyła się potem bez slow. Myśleliśmy głośno. Cos jak wewnętrzny dialog, tyle ze stawiając pytania dostawałem wyraźna odpowiedz, nie musząc jej sam zmyślać. Kiedyś jak bylem u Conchity wpadł przez ściany jakiś gościu i mnie wysączył. Normalnie wyciągnął ze mnie co chciał i sobie bez słowa poszedł. Pamiętam dokładnie jak zacząłem mu odpowiadać, Rozmowa nabrała w końcu takiej prędkości, ze się pogubiłem, myśląc, iz coś za mnie samo odpowiada . Conchi go tez widziała, No i tyle |
|
|
|
Negai1 Spotkania Ze Zmarłymi 20.10.2013 - 17:11
serafis Podobno kolegę spotkałem. Cały opis jest gdzie�... 20.10.2013 - 17:39
Foks CYTAT(Negai1 @ 20.10.2013 - 18:11) W... 20.10.2013 - 17:49
g00rmik Niewiele spotkałem osób zmarłych, które wcześ... 21.10.2013 - 08:39
Foks CYTAT(g00rmik @ 21.10.2013 - 09:39) ... 21.10.2013 - 10:30
Negai1 Bardzo ciekawe doświadczenie ;) Mi też moja babc... 21.10.2013 - 16:58
g00rmik Tak, odnośnie wieku spotykanych osób zmarłych, ... 21.10.2013 - 18:04
diaboliq Ja jakiś czas temu spotkałem we śnie swoją sio... 21.10.2013 - 19:48
Zbyszek Spotkalem wreszcie moja mame. Sporo lat uplynelo o... 22.10.2013 - 08:40
Negai1 Wow, no nieźle... opiszesz to jakoś dokładniej?... 22.10.2013 - 15:14
g00rmik I właśnie dla takich postów warto czytać to fo... 23.10.2013 - 22:15
McAron Kiedyś sam mocno wierzyłem i praktykowałem medy... 30.10.2013 - 22:22
wyspiarz CYTAT(McAron @ 30.10.2013 - 21:22) S... 31.10.2013 - 09:53
Zbyszek Gadalem ze swiadkami Jehowych. Ja o swietle a oni ... 31.10.2013 - 10:39
McAron CYTAT(wyspiarz @ 31.10.2013 - 09:53)... 31.10.2013 - 12:31
wyspiarz CYTAT(McAron @ 31.10.2013 - 11:31) W... 31.10.2013 - 14:04
suchowiec skończ z tym ostrzeganiem ze oobe to zło, w każ... 31.10.2013 - 13:24
Pavveł Biblia uczy z grubsza dobrych rzeczy, jeśli chodz... 31.10.2013 - 15:08![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |