CYTAT(Faithful @ 26.11.2013 - 23:09)

Bierz po d uwagę cały film a nie jedynie fragmenty ... cewka Tesli jest cewką Tesli i tak już pozostanie. Film mówi m.in. o tym wynalazku ...
Już kiedyś dawno go oglądałem, dlatego teraz go nie obejrzałem, dlatego może coś zapomniałem/przeoczyłem, sorki. Co mówi ten film o cewce Tesli?
CYTAT(Deimond @ 26.11.2013 - 23:08)

Aby stworzyć przepływ -nieważne w jakim kierunku czy pobierania czy oddawania- musisz stworzyć różnicę potencjałów tam gdzie jest stan ustalony (losowy tych potencjalów).
Tak więc musisz włożyć pracę aby wyprodukować różncę potencjałów- a więc nici z energii za free - ot taki wymyślony wynalazek który na żadne sensacje nie wskazuje:) Nie twórz kolejnych teorii bez poparcia.
Pavvel - jak to jest że niby studiujesz na mechatronice a zielonego pojęcia nie masz o prostych zasadach oporu elektrycznego, strat energii itp?????
Deimond, ale ja nie napisałem przecież o perpetum mobile, nie że to urządzenie sporządzone przez Teslę by stworzyło energię, tylko że by jej
dostarczyło. Energii we wszechświecie jest tyle, że możemy ją brać "z powietrza" ile wlezie.
W którym miejscu nie mam zielonego pojęcia?
CYTAT(Deimond @ 26.11.2013 - 23:14)

Czy wy na prawdę uważacie całe koncerny energetyczne za debili - że tracą kupę siana na stratach elektrycznych poprzez taki a nie inny przesył energii po kablach ? Cuś wam się w głowach miesza.
1. Straty energii na kablach
2. Koszt infrastruktury
Gdyby były możliwe te mity i legendy o Tesli już dawno to by zostało wykorzystane - z prostej przyczyny - dla zysku i kasy.
Poniekąd tak - bo zatruwają matkę Ziemię, mimo że już mamy dostęp do odnawialnych źródeł energii.
A co do kabli, to oni po prostu niewiedzą (większość podwykonawców), zaś ci najwyżej hierarchii, co siedzą na stołkach, doskonale pewnie zdają sobie z tego sprawę. I czemu tego nie wykorzystają w celu pozyskiwania ogromnej ilości energii za darmo? - właśnie dla zysku i kasy. Dzięki temu, że prąd jest płatny, trzymają władzę nad społeczeństwami. Gdyby to nic nie kosztowało, to ludzie nie zgodzili by się za to płacić, w dodatku takie generatory mogli by mieć we własnych domach. Silniki wszystkie byłyby na prąd, bo byłyby dużo wydajniejsze, ze względu na nieskończone "paliwo" i w dodatku darmowe i przyjazne środowisku. Gaz do kuchenek nie byłby potrzebny. Ropa jedynie byłaby potrzebna do wytwarzania tworzyw sztucznych. Ludzie przez to prawie uniezależnili by się od koncernów, władzy i pieniądza, bo mogliby żyć niemal za darmo, albo i za darmo, gdyby to dobrze skonstruować. Widzę mało znasz przypadków na temat tego, co w naszym światku naukowym i politycznym w tym zakresie się dzieje, skoro nawet nie podejrzewasz takiej możliwości... Już chyba nie raz o takich przypadkach pisałem na tym forum. Zacznijmy od tego, jak sytuacja przedstawiała się na początków dziejów energetyki i elektryki, czyli relacje pomiędzy dwoma głównymi postaciami na tej scenie - Teslą i Edisonem. Edison był możnym właścicielem biura patentowego i rzekomo kradł patenty (m.in. ten na żarówkę) i sponsorował Teslę do czasu, gdy dowiedział się, że wynalazł darmowe źródło prądu... Wtedy odciął mu fundusze i postarał się, by to nigdy nie ujrzało światła dziennego, dzięki czemu sprawował władzę nad całą energetyką i czerpał z tego grube pieniądze. Po nim przejęli pałeczkę inni, którzy chcieli z tego tytułu się dorobić i tak ta przykra zabawa toczy się do dzisiaj :/