|
Zyga, jesli chcesz przywoływać złe duchy to wystarczy zmienić słowa afirmacji. Jenak w takim stanie w jakim jest afirmacja Monroe'a nie przywoła złej istoty bo zakłada, że przywołana istota będzie na wyższym stanie swiadomości od osoby afirmującej. Myślę również iż prace Mornoe'a z zakresu badań sfery POZA CIAŁEM są jednymi z najbardziej udokumentowanych, rzeczowo zdiagnozowanych w dziedzinie naukowej i pragmatycznej. Osobiście odwiedziłem niektóre miejsca potwierdzone przez Roberta, co sprawia, że tak, ufam jego doświadczeniom. Myślę, ze wielu z nas zbyt bardzo jest jeszcze zagłębionych w ludzkim systemie, naleciałosci są tak duże, że często zamiast obiektywnie podejść do spraw widzianych POZA widzimy anioły, bogów, jezusa itd... Najważniejsze jest ODMIENNE SPOJRZENIE, bez niego trudno zrozumieć to co nas spotyka TAM i TU. Zresztą Istoty POZA, my sami z JA- TAM pokazują się nam często tak jak sami chcemy ich zobaczyć, więc obiektywizm jest bardzo ważny. Co do złych duchów, są sprawą dosyć marginalną, a jednak jedną z najbardziej rozpowszechnionch w historiografii ludzkich poczynań i spotkań z tamtym światem. Dlatego ludzie częściej myślą o duchach niż o świecie po śmierci. Te wszystkie komiczne programy w tv jeszcze bardziej pogłębiają problem, zamiast go wyjaśnić. Złe duchy tak jak wiemy żywią się energią. Energia ta to przede wszystkim strach oraz emocje, gniewu, złości, nienawiści itd... Metodą na nie może być zwyczajna ignorancja i opanowanie strachu. To nie żadne "biesy, upadłe anioły, szatany" itd... Najczęściej to istoty, które już za życia mialy problemy z równowagą duchową, a teraz jeszcze bardziej uwieżyły w swoje mroczne pochodzenie. Choć przyznaję, są też wśród nich isoty, które śmiało można nazwać demonami. Nie bierz tego co napisałem za żadną formę ataku, nie chodzi mi tutaj też o jakąś niekończącą się dysputę. A tak nawiasem to co tak często robisz na cmentarzach, bo przyznam, że to ciekawe? :) Pozdrawiam
|