CYTAT(Emmi @ 06.01.2014 - 16:39)

Podałeś taki przykład, to się do przykładu odniosłam. Zresztą rzeczywiście niepotrzebnie, bo mogłam od razu zapytać, dlaczego Jobs miał nowotwór ;)
A jeszcze do tematu - naprawdę uważacie, że taka krótka ilość snu na dobę jest wystarczająca? Toć te parę miesięcy autora maski, funkcjonującego trybem snu polifazowego, nie dowodzi, że to bezpieczne.
'Jednocześnie szukałem też informacji na temat snu polifazowego, ale wydaje się, że jest to temat tabu. Nikt tego bardzo dobrze nie zbadał, ale były prace mówiące o tym, że jest to system, który nie wpływa negatywnie na zdrowie. Mam nadzieję, że dzięki naszemu urządzeniu będzie można uzyskać więcej informacji na temat tego zjawiska, wypromować je i przeprowadzić badania, które jednoznacznie odpowiedzą na pytanie czym jest sen polifazowy.'
No również mam nadzieję, że to dobrze przebadają, ale nie na nieszczęsnych, głupiutkich konsumentach, którzy nawet z bezpiecznym urządzeniem mogliby sobie zrobić krzywdę.
Teraz mogę podjąć rzeczową dyskusję z Tobą ;)
Jak przeczytasz mój pierwszy post w temacie to zobaczysz jasno, że sen polifazowy jest według mojej opinii naciągany, a sama jego geneza wątpliwa. Jest sporo ludzi, którzy to próbowali i większość wracała do snu monofazowego, bo tak jest wygodniej. Nic nie stoi na przeszkodzie ograniczyć sen monofazowy do kilku godzin z lepszym wynikiem niż sen powyżej 8-9 godzin. Nasz sen składa się z 90 minutowych bloków i najgorsze co można zrobić to obudzić się w środku takiego bloku, natomiast budząc się na sam koniec tego bloku wstajesz wypoczęta i rześka. Niby człowiek może skalkulować: kładę się o 2:00 a więc nastawiam budzik na np. 5x90 minut później i wstać ale niestety nie potrafisz dokładnie określić dokładnie kiedy zapadasz w sen a różnica może sięgać 30 min w kalkulacjach. Oprócz tego pomiędzy blokami zdarzają się przerwy, których przyczyny są różne ale może to być nawet OOBE lub po prostu wyjście do toalety i przy okazji jakaś kanapka z lodówki.
Maska daje więc możliwość wykrycia dokładnie momentu kiedy zasypiasz oraz kiedy dany blok się kończy, gdyż nie u wszystkich trwa on dokładnie 90 minut. Zadając masce zadanie wybudzenia Cię w oknie 45 minut czyli pomiędzy np. 7:00 a 7:45 maska wybiera czas najbardziej optymalny i budzi Cię o wybranej porze gdy Twój sen jest najlżejszy oraz nastąpił właśnie koniec cyklu. Tak obudzona możesz przejść gładko do ćwiczeń koncentracji i prób wyjścia albo LD. Oprócz tego maska może wybierać pozostałe ciekawe momenty wybudzenia czyli pod koniec fazy REM, gdzie po wybudzeniu pamiętasz dobrze swoją nocną podróż. Kolejną funkcją jest funkcja drzemki. Drzemka daje możliwość dodatkowego krótkiego snu w ciągu dnia, który może być niezwykle korzystny dla podwyższenia energii ale równie dobrze może go zrujnować a cały sekret tkwi w tym aby taka drzemka trwała około 45 min. Ale ponownie jak ustawić budzik aby się wybudzić po tych 45 minutach, bo skąd wiadomo kiedy zasnę? Tu z pomocą przychodzi maska i jej cudowna właściwość czuwania nad Twoim snem i pobudką. Czyż to nie jest super? Jak dla mnie bomba i używałem już kilka podobnych rozwiązań - niestety bardzo niedokładnych i w związku z tym nie tak sprawnych. Samej maski nie mogę się doczekać bo to nie jest żadne urządzenie do polifazowego snu ale doskonały trener snu. Wiem, że są ludzie, którzy nie potrzebują masek i innych technologii aby nawet z łatwością osiągać podobne wyniki i bardzo im tego zazdroszczę. Niestety osobiście mam duże kłopoty z kontrolą snu i co kilka nocy przeżywam koszmarne poranki bo czuje się albo mega niewyspany albo przespałem na tyle za długo, iż wszystko mnie boli, każda kość i mięsień. Jestem do tego śniącym i pinie zapisuję sny i analizuję a przez kiepskie noce nie pamiętam często kapitalnych snów.
Maska ma dużo wiele innych zastosowań ale będą one musiały być zaimplementowane prawdopodobnie przez społeczność entuzjastów tej maski do których się sam zaliczam. Z pełnym powodzeniem można ją zastosować jako trenera koncentracji i medytacji.