Teras odezwie się sceptyk, uwaga, tyle razy na forum o tym gadałem, a wszyscy dalej mnie olewają, w astralu spotkałem się z pasożytnictwem energetycznym, czyli ci co mają mało energii, żerują na innych, kilkanaście razy mogłem być ofiarom, ale się nie dałem, i to nie jest głupi wymysł, ja tego doświadczyłem, tego trzeba po prostu doświadczyć! Nie da się tego opisać, i nawet nie próbuje. Jakie wyjście? Walka, bo walczysz z człowiekiem lub innym bytem, a nie zmaterializowanym pragnieniem, czy istotą którą przegonisz miłością, jak to DS. pisał, tak się nie da tam jest walka na pięści, jeżeli trafisz na pobratyńca, nie wiem czy wiecie ale jeżeli poczytacie o satanistach to tam obe jest numer jeden, nie jesteśmy tam sami, tu ludzie napadają zabijają to co dopiero tam? Ten swiat a tamten to samo, wciąż podajecie banalne techniki prubujecie wychodzić, a tam są prawdziwi wyjadacze, tam nie ma bajki, jaką tutaj opisujecie, tam jest zasada siły, jeżeli przegrywasz to budzisz się i nic nie pamiętasz, bo zostajesz pozbawiony energi, a i skutek uboczny to chodzisz jabyś nie spał, zaburzenie równowagi
Heh obe to dziedzina okultyzmu, proszę, tu jest bardzo fajny link opisujacy mechanikę astralną, polecam
http://okulta.pl/oobe-i-ld/item/139-podroze-astralne