A ja sięgnę głębiej, do samych korzeni, bo od tego powinno się zaczynać każdą analizę.
Pozwolę sobie odesłać do wywodu Mariusza Agnuszewicza z racjonalista.pl, będącego odpowiedzią w dłuższej dystpucie z Janem Lewandowskim z katolik.pl.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,315Ostrzegam, że tekst bardzo długi, lecz z naprawdę ciężkimi argumentami, przemawiającymi w sprawie:
- Skopiowaniem Jahwe z panteonu bóstw ugaryckich
- Politeizmowi Izraelitów zakończonego dopiero przez reformę po wygnaniu babilońskim
- Istnienia boskiej rady bóstw z jednym przywódcą
- Żeńskiemu pierwiastkowi w wyznawanych przez Izraelitów boskich żonach (Aszerach)
- Wpływowi innych religii na kształtowanie religii ST
- I wielu innych ciekawostkach, o których warto przeczytać.
Dopiero patrząc z szerszej perspektywy, jak to się wszystko kształtowało, można w pełni ocenić sposób działania KK na przestrzeni wieków. Bo jeśli można było tak zafałszować korzenie, to można sobie wyobrazić skalę i możliwości tej inscenizacji fałszu w wiekach późniejszych.
Mam pewną teorię, wedle której po wygnaniu babilońskim, fałsz dawnej wiary osiągnął poziom, w którym boska interwencja była pożądana. Ale niech każdy rozważy to wg swojej miary ;]
Drugą stroną medalu, którą trzeba poruszyć, jest to, że cywilizacja jaką znamy nie była by taką gdyby nie KK. Czy była by lepsza czy gorsza bez niego, pewnie nigdy się nie dowiemy.