|
Powiem w tem sposób: entuzjazm miałem ogromny w lipcu tego roku ,kiedy temat mnie na maxa wciągnął .Zaczęło się od tego,że miałem kiedyś -kilkanaście lat temu -miałem wtedy około 15 ,16 lat -dwa świadome sny. Po prostu zdawałem sobie sprawę,że to jest sen ,mogłem podejmować jakieś tam namiastki własnych działań .Było to dosyć ciekawe doświadczenie ,jednak nastąpiło całkowicie spontanicznie . Później na długo o tym zapomniałem i właśnie za pośrednictwem netu dotarłem do tak wspaniałych źródeł informacji (pochodzących z praktyki ) i wspaniałych ludzi wymieniających się tą właśnie wiedzą . W chwili obecnej poszukuję drogi .Moje dążenia do osiągnięcia celu -czy to LD ,czy oobe (bardziej w kierunku LD- bo wydaje się być bezpieczniejsze) trochę się ustabilizowały . Teraz słucham i wprowadzam w życie . Dziś w nocy śniło mi się,że jadę tramwajem (też w nocy) a po moście ,górą mijał nas drugi tramwaj w którym widziałem jednago z moich przyjaciół .Wszystko było kolorowe, piękne (nawet tramwaje :) ) i w pewnym momencie w odbiciu w szybie zobaczyłem swoją twarz . Był to krótki przebłysk -niestety nie zajarzyłem ,że to sen. Ale ma to związek z czytanym przeze mnie wczoraj wieczorem postem jednego z forumowiczów,który wspominał o patrzeniu się w lustro i przekonywaniu siebie ,że to jest sen . Wyraźna inspiracja i widoczny skutek. A przecież o to właśnie chodzi. Inspirujmy się .
|