CYTAT(DonBuziallo @ 04.04.2014 - 01:54)

Ok,masz prawo do rzetelnej informacji.
Przede wszystkim, długo już siedzę w tworzeniu owych presetów i swoją wiedzę ściśle czerpię z konkretnych artykułów,prac akademickich o określonej tematyce,wszelkich wyników badań EEG,testów medycznych na wpływ fal dźwiękowych na ludzki organizm,itp.
Pytasz o reguły HEMI-SYNC
otóż....
-proces synchronizacji półkul mózgowych zachodzi w skutek podania dwóch różnych częstotliwości dźwiękowych dla każdego ucha,z których to układ siatkowaty aktywny w uchu wewnętrznym wychwytuje różnicę pomiędzy dwiema częstotliwościami i mózg "słysząc tą różnicę" synchronizuje się pracując przy określonej powstałej modulacji częstotliwościowej w Hz. Przykład: 100Hz -- 106Hz =Pożądana różnica 6Hz.
Proces ten nazywany jest "Dudnieniem Różnicowym".
-stosowany w presecie niefiltrowany szum "różowy" wzmaga działanie środowiska Ganzfeld,które pomaga w uzyskaniu odmiennych stanów świadomości.
-Aby powstało owe środowisko Ganzfeld,różowy szum musi maskować Dudnienia Różnicowe (musi być głośniejszy.)
-różne stany świadomości posiadają odpowiedź częstotliwościową pracy mózgu,a preparując określoną częstotliwość Hz,de facto wywołujemy pożądany stan naszej świadomości.
-istnieją również dudnienia monofoniczne zwane izochronicznymi,o takiej samej amplitudzie,które w mniejszym stopniu aczkolwiek nadal efektywnie wspomagają wywołanie określonego stanu.
-i to z grubsza na tyle.
Ważne jest aby utwory synchro słuchać wyłącznie w słuchawkach,na czysto bez korektora audio,oraz bez systemów Dolby,które filtrują określone częstotliwości i niweczą cały efekt.
Pytasz o skutki uboczne. A jakie mogą być skutki uboczne przy wywoływaniu stanu głębokiego relaksu,
stanów medytatywnych,stanów odmiennej świadomości,ogólnego odpoczynku i regeneracji organizmu???
Nawet ludzi w ciężkich chorobach i stanach psychicznych leczy się za pomocą częstotliwości synchronizujących umysł do określonych wzorców.
Tak więc Ja widzę Tylko same superlatywy w korzystaniu z Utworów Synchro.
Dziękuję za tak obszerne wyjaśnienie ^^.
A mógłbyś mi zapodać jakieś źródło akademickie na ten temat? : ) Bo właśnie jeszcze nie spotkałem się z tym, aby jakaś certyfikowana placówka się tym zajmowała :/
Skutki uboczne? Posłużę się metaforą... Każdy kwadrat jest prostokątem, ale nie każdy prostokąt kwadratem. Jak obcokrajowiec przyjedzie do Polski zimą i zobaczy pół metra śniegu, nie znaczy to że latem jest tak samo. Odnosząc to do hemi-sync... Być może pewne rejony mózgu działają z określoną częstotliwością podczas pewnych stanów relaksacji, nie znaczy to, że poddając cały mózg tej częstotliwości wywołamy efekt idealnie odwrotny, bo musielibyśmy jedynie uderzyć ściśle w to miejsce. W ten sposób praca innych rejonów mózgu może być koruptowana. Co więcej nie wiadomo czy nie może to wywołać epilepsji, padaczki... Oprócz tego niektóre modulacje dźwięków mogą powodować mechaniczne uszkodzenie mózgu, jeśli nie jeszcze inne, szczególnie jeśli słucha się na słuchawkach, gdzie nadajnik dźwięku dotyka uszu, a dźwięk jest emitowany blisko małżowiny. Słuchając długo zwykłej muzyki na słuchawkach po jakimś czasie zaczynają boleć uszy i głowa, a co dopiero hemi-sync, który zwykle jest jakimś dudnieniem i nieprzyjemnym w odsłuchu szumem (i gdzie tu relaksacja :p).
A wracając do stymulowania mózgu, mózg NIBY nie odróżnia wyobrażania sobie od dziania się i tak np. podłączając elektrody w odpowiednie miejsce głowy, studenci pewnego koła sprzęgli je z układem sztucznej sieci neuronowej, który interpretował czy oczy są zamknięte czy otwarte i wyświetlał animację na monitorze. Zasugerowałem przy tym badanemu by tym razem nie zamykał oczu, a wyobraził sobie, że je zamknął, i tak zrobił, a oczy na monitorze mimo tego się zamknęły. Mózg tego NIBY nie odróżnił, ale jednak musiał odróżnić, bo gdyby to był ten sam sygnał, to badany miałby zamknięte oczy też w fizyku. Teraz stymulując te same rejony mózgu odpowiednim napięciem teoretycznie moglibyśmy zamknąć jego oczy, ale nie wiadomo czy działalibyśmy tylko na jego wyobraźnię, czy też na fizyczną rzeczywistość, oraz czy niechcący nie zakłócilibyśmy innych procesów. Dla mnie to jak strzelanie do komara z armaty. Obawiam się, że podobnie może być z hemi-sync.
To są moje szczere wątpliwości i nie piszę tego, by hejtować czy zastraszać potencjalnych użytkowników, jak mi jeden z tutejszych forumowiczów raz wyjechał (i się obraził, bo wg. niego sabotażuję jego misję rozprowadzania hemi-synców i zrażam do nich ludzi :/).
Byłbym wdzięczny, gdybyś mi i na nie rzetelnie odpowiedział ^^. Pozdrawiam serdecznie :)