CYTAT(PurpleCat @ 10.04.2014 - 12:21)

Cały ten trening kochenrecji można łatwo robić grając w gry z czujnikiem tętna
To jakaś tandetna symulacja. Kiedy podpinasz się do rzeczywistości odbierasz prawdziwe bodźce o mega potencjale zajebistości. Grając w jakieś durne gry, doświadczasz mało interaktywnych animacji, a zamiast nasycać się stanem koherencji skupiasz się, by spokojnie przyjmować sygnały dystrakcyjne. Jeśli komuś potrzebne są wykresiki i animacje spalającej się świeczki, by wiedzieć czy jest się wyluzowanym czy nie, czy czuje się koherencję, jedność, zgranie z otaczającą rzeczywistością, czy nie, to jest to sygnał, że coś jest nie tak.
Te "treningi" to trochę tak jak trenować zachowanie się naturalnie, albo je wymuszać, udawać, sterować :D Naturalnym się jest, albo nie jest, to zależy wyłącznie od decyzji, a nie żadnych treningów. Każdy umie być naturalnym, bo jest to pierwotna i naturalna umiejętność :) Tak samo każdy umie medytować, wyciszać się i wchodzić w stan koherencji, a wszelkie badziewia, które próbują w tym pośredniczyć, to właśnie badziewia, które przeszkadzają i naciągają ludzi na kasę.
Pozdro^^