CYTAT(Pavveł @ 10.05.2014 - 13:26)

Spotkałem się z teorią, że pacyfka, to tak naprawdę znak śmierci i zniszczenia, wojny i przemocy, a nie pokoju i tego, co z tym związane. Ponoć gdyby odwrócić pacyfkę "do góry nogami" to wtedy swym kształtem przypominałaby drzewo - symbol życia, obfitości, a więc właśnie i pokoju.
Co do swastyki, nie wiem w którym kierunku powinna być, ale może też użyłeś ją nie w tą stronę?
Jeszcze trzeba do tego wziąć pod uwagę podświadomość. U jednych krzyż nie działa, a u innych działa cuda. W obecności jednych odwrócić krzyż i nic, a drudzy będą czuć strach, grozę i zło.
Jak pisałem, nie miałem pozytywnych odczuć z ankhiem, a czułem jakiś "ciężar" i "blokadę", pewien nacisk/ucisk. Nie wiem na pewno z czego to wynika, że Ty masz zupełnie inaczej.
A próbowałeś "Pierścienia Atlantów"? Ciekawy jestem jak na niego zareaguje Twój organizm...
Z tymi istotami odwiedzającymi nigdy nie wiadomo z początku. Można nic nie czuć złego od nich, póki wszystko dzieje się po ich myśli. Nie chcę tu Ciebie ani nikogo straszyć, ale po prostu obserwuj jak to się dalej potoczy i nie ufaj na 100%, zachowuj zdrowy rozsądek i nie pozwól sobą kierować i mówić Tobie, co masz robić. Pozdrawiam :)
Swastyka..odwrotna swastyka jakos mi nie odpowiadała...chociazby dlatego ze ciezko wozic ją ze sobą. No i jest słaba energetycznie (moze przez to co z nia zrobiła 2 wojna swiatowa). Pierscienia atlantów nie bede uzywał nawet jak by mial moc. Wolę pod dłonie i stopy polozyc 4 krzyze ANKH. Ale z krzyzem potrójnym...jeszcze pocwicze. Za pare miesiecy...narazie efekt uzycia ANKH chce sprawdzic...,Cos sie dzieje...ale kiedy bedzie tego własciwy efekt - jeszcze nie wiem...w czerwcu poswiece sie temu. Zdjęcia juz porobilem. Wrzuce za parę godzin wraz z opisem...co i dlaczego.