Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 37
Dołączył: 03.10.2010
Nr użytkownika: 8146
Czytając ostatnio wypowiedź jednego z naukowców zajmującego się zagadnieniami z dziedziny fizyki kwantowej, poraziło mnie odkrycie grawitonów. Do tej pory uważano je za cząstki hipotetyczne, a dziś okazuje się, że jak to cząstki mają swoją własną masę. Zastanawiam się, ponieważ sam nie mam jako takich doświadczeń z eksterioryzacją, w oparciu o jakie cząstki istniejące w sferze doświadczalnej fizyki kwantowej, zbudowany jest świat astralny? Czy gdyby naukowcy na poważnie potraktowali empiryzm wymiaru astralnego, to z czasem udałoby się im określić cząstki odpowiedzialne na powstanie, podtrzymanie i transport myśli? Co stałoby się wtedy i jak wpłynęłoby to na zmianę wyobrażenia o otaczającym nas świecie, gdyby faktycznie okazało się, iż analogicznie do grawitonów, myśli składa się z cząsteczek, a te jak to cząsteczki, mają swoją masę własną ;)
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 50
Dołączył: 12.08.2012
Nr użytkownika: 9065
Świat astralny jest z definicji niematerialny, czyli nie jest zbudowany z cząstek. Gdyby był tak skonstruowany, nie potrzebowalibyśmy niefizycznych zmysłów do jego eksploracji. Człowiek to śmieszne stworzenie, niby zwierze, niby byt astralny i to, że jesteśmy połączeniem tych dwóch istot czyni nas swoistym mostem między dwoma światami. Moim zdaniem, potwierdzenie istnienia świata astralnego trzeba szukać w człowieku a nie w zderzaczu hadronów. Nie mniej jednak problem nie tkwi w procesie badawczym lecz w mentalności naukowców. Wiele osób może nie wiedzieć, ale naukowcy nie mają zielonego pojęcia dlaczego i jak śnimy. Jedyne co jest, to naciągane przypuszczenia, że wspomnienia idą do hipokampu - duby smalone. Jak są takie wyniki które nie pasują większej grupie i nie ma w jaki sposób ich podważyć to się o niech nie wspomina.
Dobrze to pokazuje ten film:
Na samym początku, pokazuje w jaki sposób, dobrze przygotowane badania mogą zamknąć usta krytyków. W dalszej części filmu, są przedstawione wyniki badani nad snem telepatycznym o których się nie mówi. Ruscy odkryli metodę pomiaru aury ludzkiej która jest nie pełna u osób chorych i pełna u osób zdrowych. Ale Rosja to stan umysłu, czy nie?
Tylko empiryczne doświadczenia połączone z wielokrotnymi próbami na wielu osobach w OOBE pozwalają na zrozumienie mechanizmów rządzących w astralu. A byli i są ludzie którzy takie coś organizują np. Monroe. To lepsza postawa niż wymyślanie relatywistycznej fizyki, teorii strun, teorii względności, które są wyłączę teoriami, nawet model standardowy.
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279
CYTAT(Prozak @ 12.05.2014 - 21:11)
Świat astralny jest z definicji niematerialny, czyli nie jest zbudowany z cząstek. Gdyby był tak skonstruowany, nie potrzebowalibyśmy niefizycznych zmysłów do jego eksploracji. Człowiek to śmieszne stworzenie, niby zwierze, niby byt astralny i to, że jesteśmy połączeniem tych dwóch istot czyni nas swoistym mostem między dwoma światami. Moim zdaniem, potwierdzenie istnienia świata astralnego trzeba szukać w człowieku a nie w zderzaczu hadronów. Nie mniej jednak problem nie tkwi w procesie badawczym lecz w mentalności naukowców. Wiele osób może nie wiedzieć, ale naukowcy nie mają zielonego pojęcia dlaczego i jak śnimy. Jedyne co jest, to naciągane przypuszczenia, że wspomnienia idą do hipokampu - duby smalone. Jak są takie wyniki które nie pasują większej grupie i nie ma w jaki sposób ich podważyć to się o niech nie wspomina.
Dobrze to pokazuje ten film:
Na samym początku, pokazuje w jaki sposób, dobrze przygotowane badania mogą zamknąć usta krytyków. W dalszej części filmu, są przedstawione wyniki badani nad snem telepatycznym o których się nie mówi. Ruscy odkryli metodę pomiaru aury ludzkiej która jest nie pełna u osób chorych i pełna u osób zdrowych. Ale Rosja to stan umysłu, czy nie?
Tylko empiryczne doświadczenia połączone z wielokrotnymi próbami na wielu osobach w OOBE pozwalają na zrozumienie mechanizmów rządzących w astralu. A byli i są ludzie którzy takie coś organizują np. Monroe. To lepsza postawa niż wymyślanie relatywistycznej fizyki, teorii strun, teorii względności, które są wyłączę teoriami, nawet model standardowy.