|
a skąd stwierdzenie, że źródło naszych myśli jest w głowach? skąd stwierdzenie, że te głowy są od siebie odseparowane martwą przestrzenią? nader wysunięte wnioski... na szczęście dzisiaj prawdziwi naukowcy zaczynają dyskwalifikować te zabobony :) wg obecnie znanych ludzkości informacji najbardziej prawdopodobne jest, że wszechświat sam w sobie jest inteligencją, a wszystko dzieje się w "jego głowie"... my, ludzie, zaś na zasadzie fraktalności, jesteśmy odbiciem wszechświata i też mamy własne światy we "własnej głowie", ale ten kierunek nie idzie tylko wewnątrz nas, ale i na zewnątrz. Całe istnienie jest świadome i myślące, nasze myśli istnieją wewnątrz i na zewnątrz nas i tak samo oddziałowują... Wg. mechaników kwantowych rzeczywistość nie istnieje w oddzieleniu od świadomości, która na bieżąco ją modeluje. Jeśli ktoś chce liznąć dokładniejsze wyjaśnienia na ten temat, polecam np. wykład Nassima Harameina o świętej geometri, wywiady z Johnem Hagelinem o zunifikowanym polu i coś od Michaela Talbota o holograficznym wszechświecie ^^.
A jeszcze pytanie - gdzie to jest w naszej głowie? A gdzie jest nasza głowa? A gdzie nasze ciało, gdzie nasz kraj, planeta, układ, galaktyka, etc., aż w końcu skończą nam się punkty odniesienia... więc gdzie to wszystko jest? gdzieś? nigdzie? no chyba jakoś tak :) Poza tym, co poświadczył kolega Woytas, wszechświat jest bardziej złożony i tajemniczy, niż się większości nieogarów z fizyki wydaje :p Materia nie istnieje, to jest tylko i aż wibrująca energia, podobnie jak z elektronami, które latają w naszym ciele... to po prostu informacja oddziałująca na bazie odgórnie ustalonych inteligentnych praw... te prawa są inteligentne i nie potrzebują elektronów i aksonów, by je stworzyć, a wręcz jest przecież na odwrót... wszystko jest żyjącą informacją... tak też więc wszystko może się dziać zarówno poza, jak i wewnątrz głowy jednocześnie, jedno drugiego nie wyklucza ^^.
|