|
trzeba być bardzo zdesperowanym, albo mieć nie po kolei w głowie (albo w DNA) żeby dopuszczać się gwałtów. Jak może podniecać faceta sucha kobita która jęczy z bólu a nie z przyjemności? Ocenianie takiego postępowania czy jest to słuszne czy nie, nie zmieni tego faktu że tak jest, a żeby coś zmienić to trzeba znaleźć czynniki winne tej sytuacji, albo rozwinąć genetykę do tego stopnia żeby rozwiązać to na poziomie genetycznym, o ile tam jest problem.
Przemoc się skądś wzięła, niema czegoś takiego jak wolna wola jeżeli człowiek jest wypadkową ogromnej liczby czynników, zewnętrznych jak i pamięci swoich genach. Zobaczcie kraje w których panowała wstrzemięźliwość sexu i był to temat taboo, to jest jak tykająca bomba która musi w końcu wybuchnąć i uwolnić te napięcie które się nagromadziło. W wyniku przekonań którymi nas karmią stajemy przeciwko naszym naturalnym zachowaniom i wprowadzamy w to miejsce samo dyscyplinę i tą dyscyplinę przekazujemy następnemu pokoleniu jako skarb "żeby stawać się lepszym". A to tylko strach każe nam w to wierzyć, że jest jakaś "prawda" o której musimy pamiętać aby się dopasować. Brnąc w to dalej nabieramy skłonności do kolekcjonowania takich wierzeń i tworzymy w ten sposób siebie i swoje wartości, cele. Zaczynamy żyć w przyszłości - przyszłości czyli swojej własnej wyobraźni, tam gdzie staniemy się tym kim chcemy spełnimy cele, cele które dostaliśmy z zewnątrz, dostajemy odpowiedzi na pytania, pytania które zrodziły się z odpowiedzi które nam dali. A te odpowiedzi to fałsz, bo nikt wam nie powie jak powinno wyglądać życie i jak wy powinniście wyglądać.
Myśl (idea) wprowadza poczucie oddzielenia od naturalnego stanu tego żywego organizmu, wprowadza kontrolę i ogromne napięcia, aby zrealizować swoje cele. A podłożem tego jest strach, strach przed zakwestionowaniem tego i autorytetów.
Jaki ma sens pytanie o sens życia, o szczęście, miłość? Jak takie pytanie może powstać? Tylko z odpowiedzi że jest coś nie tak, bo zanim ta idea się pojawiła w życiu, wszystko działo się bez tego problemu. Czy w ogóle istnieje coś takiego jak samo rozwój, ewolucja, miłość, sens? Czy to tylko myśl określa coś, wprowadza podział i pragnienie kontroli, zdobycia czegoś na zawsze.
a się rozpisał...
|