|
Chyba pominąłeś główne przesłanie tego, co napisałem, a skupiłeś się na jednym moim argumencie, jakby on był tym przesłaniem. A tu nie...
Nigdzie nie napisałem, że jestem geniuszem i nie piszę tego wszystkiego, by za takiego uchodzić, tylko by podzielić się wiedzą. Ale teraz napiszę, bo czemu nie - jestem geniuszem i Ty nim jesteś, każdy jest w czymś geniuszem.
Nie rozumiem Twojego przesłania, co chcesz powiedzieć? Wiadomo, że do zapachu gówna można się przyzwyczaić, o tym wszak mówią także buddyści ^^. :)) (jakby to był jakiś wyznacznik w tej rozmowie, że jak buddyści mówią, to znaczy że tak jest -.-'). Ja podając motyw o braku rzeczywistego dualizmu w iluzji dualizmu chciałem uwydatnić kwestię, że jakby ten "drugi biegun" wcale nie jest przeciwieństwem "pierwszego bieguna" (piszę w cudzysłowie, bo żeby przyjąć że istnieją bieguny, trzeba by przyjąć, że dualizm jest prawdziwy) i nie jest dla niego równowagą, bo nie posiada takiej samej wagi. Żeby żyć w harmonii, wiadomo nie należy wysterylizować całego ciała, bo by przestało funkcjonować, nie należy też żyć w całkowitym brudzie, bo to samo by było, ale trzeba po prostu zachowywać czystość. Więc wcale nie znaczy tu, że jak wyhodujesz więcej, niż dopuszczalna zdrowa ilość, dodatkowej brązowej materii pod paznokciami i jeszcze w paru dodatkowych miejscach, to osiągniesz harmonię/równowagę ;3 Ty zaś mam wrażenie wychwyciłeś z całego mego przesłania tylko wątek o braku rzeczywistego dualizmu w iluzji dualizmu i go rozszerzyłeś, tak dla dodatku w prześmiewczym tonie. Nie wiem o co Ci tu chodzi... Pozdrawiam ^^.
|