Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Wybudzenia, Mam problem z próbami OOBE - ciągle się wybudzam
kabexxx
post 18.07.2014 - 05:58
Post #1

Przechodzień
Grupa: Podróżnicy

Postów: 3
Dołączył: 18.07.2014
Nr użytkownika: 9614




Witam serdecznie wszystkich!
<ODNOŚNIE 'BŁĘDÓW ORTOGRAFICZNYCH' - korzystam z 2 komputerów, przy czym na jednym słabo działa 'c' i zamiast 'ch' może wyjść samo 'h' - jeśli jednak pójdzie w drugą stronę lub powstaną inne błędy - oczywiście się czepiajcie ;) >
Może przejdę od razu do rzeczy - od wczoraj (czyli łącznie 2 dni) próbowałem OOBE i za każdym razem było blisko, lecz mój organizm zaczynał się wybudzać. Każdy z tych przypadków był zupełnie inny:

DOBA 1.
Kładę się na wznak - nigdy tak nie udało mi się zasnąć 'w normalnym trybie', lecz dla technik relaksacyjnych itp. zawsze była to idealna pozycja. Dobra - do rzeczy (znów ;) ) - rozluźnienie ciała wyszło mi bardzo ładnie - bez żadnych 'pomocy' - jednak po tym zaczął się problem. Zacząłem czuć (to jeszcze nie był problem), jak organizm - bez udziału mózgu - zaczął przejmować kontrolę nad oddechem, zacząłem czuć różne 'obroty' i 'spadania' - czyli jak wzmocniony i nieco przerysowany proces zasypiania :) Jednak oczy zaczęły mi się otwierać - to znaczy - zacząłem z nimi 'walczyć' jednocześnie ignorując sygnały dochodzące z otwierających i zamykających oczu. Niestety, organizm nie dał za wygraną. Zaczęły napinać mi się mięśnie pleców - nie zdawałem sobie z tego sprawy, lecz podejrzewając - zacząłem czuć, że się wybudzam - że to się dzieje - spróbowałem rozluźnić je. Okazało się, że tak były napięte, że plecami (ani łopatkami nawet! a jestem dość kościsty) w ogóle nie dotykałem łóżka. Na szczęście rozluźnienie było gładkie i udało mi się 'naprawić' cofnięcie się w 'zasypianiu'. Potem stopy zaczęły się ruszać - delikatnie, lecz coraz częściej. Zapomniałem napisać - oczy otwierały i zamykały mi się cały czas, lecz zaczęły się jeszcze ruszać, co w połączeniu ze stopami zaczęło mnie denerwować i się wybudziłem. Ważnym jest, że cały czas wszystkiego byłem świadomy i było to dla mnie 'naturalne'. Nie musiałem nic 'kombinować' oprócz 'walki' z mięśniami.

DOBA 2.
Znowu kładę się na wznak - standardowo 'oczy' ;) Równie błyskawicznie (co noc wcześniej) organizm się odprężył. Tym razem nie czułem żadnego objawu 'przysypiania'. Zacząłem widzieć to, co podobno powinienem - 'światełka' (nie wiem, jak to nazwać), potem zacząłem widzieć hipnagogi, ciało zaczęło być coraz bardziej ociężałe (czułem, jakby było z ołowiu, a każda część ciała kilkukrotnie się powiększyła) lecz nagle - hmm... Może nie nagle, ale stopniowo, lecz bardzo szybko - zaczęły napinać mi się mięśnie pleców, lecz i tym razem rozluźniłem je. Niestety, zaczął 'wyobrażać' mi się jakby wielki młot, który 'uderzał' mnie w brzuch. Oczywiście nie bolało, lecz odruchowo zaczęły mi się napinać mięśnie brzucha, co też mnie zdenerwowało (oczywiście oczy otwierały mi się i zamykały przez cały czas).

Zapewne uznałbym, że to normalne, gdyż w pierwszy dzień się nie udaje, lecz mi się nie udało osiągnąć nawet świadomego snu. Tak, to też nie jest łatwe, jak ruszenie ręką, ale w zasadzie od zawsze miałem kontrolę nad sobą w czasie snu. Nie mówię tu o LD oczywiście, ponieważ nigdy go nie osiągnąłem (bo nie musiałem), ale potrafię np. w czasie snu ruszyć się - przekręcić, przykryć, odkryć, czy nawet wybudzić w dowolnym momencie - zarówno spontanicznie, czy tak, jak sobie zaplanowałem poprzedniego dnia. I to co do minuty! To znaczy wyglądało (?) - nie, nie wyglądało - po prostu chciałem i się zdarzało.
Z tego powodu uważam, że powinienem umieć 'zasnąć' świadomie, ponieważ umiem sobą 'sterować' jeśli to potrzebne.

Bardzo prosiłbym o pomoc - może w jakiś sposób da się to ułatwić, a może jednak jestem w błędzie, a moje 'umiejętności' nie mają związku.

Dziękuję bardzo - z góry - za pomoc! ;)

PS. Powrót do 'tych' oczu - chodziło mi o to, że próbowały mi się otwierać i udawało mi się je zamknąć - czasem się delikatnie otwierały i widziałem np. światło z okna, sufit, czy mój nos, ale udawało mi się to - z powodzeniem - ignorować. Nawet już w 'zaawansowanym' stadium zapadania w - hmm... sen? Po prostu przy wybudzaniu się dochodziły inne czynniki, które coraz bardziej 'przeszkadzały'. A to 'otwieranie się' następowało bardzo szybko - może kilka raz na sekundę - jeśli miałbym pewność, że czas leciał normalnie.

PPS. Nie wiem, czy to ważne, ale po tych wybudzeniach nie mogłem do popołudnia lub wieczoru zasnąć.

Przepraszam za chaotyczny i (zapewne) nadmiernie długi wpis, lecz ciężko mi to opisać, bo jest to - bądź co bądź - nietypowe.
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Lotnik
post 19.07.2014 - 03:37
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 125
Dołączył: 09.10.2013
Skąd: Maków Podhalański
Nr użytkownika: 9462




CYTAT(kabexxx @ 19.07.2014 - 00:26) *
... I obawiam się, że dziś chyba nie dam rady spróbować, bo zasnę jak suseł. Ze zmęczenia...



Najlepiej próbować osiągnąć OBE gdy jesteś zmęczony ponieważ szybciej zaśniesz. Kluczem jest zachowanie świadomości przy tymże zaśnięciu :)
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic