|
... skąd wiesz, że przebył drogę do jedynej prawdy? skąd wiesz, że prawda jest jedyna? którą prawdę masz na myśli? skąd wiesz, że jego droga była niesamowita? skąd wiesz, że ów kapłan zna się na temacie? skąd założenie, że dobrze się na nim zna?
... hej wyrwek, powiedzmy, że czuję niepokój czytając Twój post, czy to znaczy że mnie opętałeś? :)) jesteś złym duchem?
... ja bym zainteresowanych odesłał przede wszystkim do ich własnych doświadczeń, ich własnego rozumu, własnego serca, własnego wnętrza, ducha, własnych przemyśleń, pragnień, motywów, intencji, życzeń, wyobrażeń, oczekiwań, dążeń... by nauczyć się je słuchać, rozumieć i nakierowywać klarownie, a nie że chcemy iść do A, a idziemy do B... jeśli jednak Ty wolisz tracić czas na kontemplowaniu słów przepełnionego strachem, niepokojem, nienawiścią i niezrozumieniem księcia w czerni, z białym kwadracikiem na szyi, co by być bardziej elokwentnym w mowie, który dla zrównoważenia tej wytrąconej z równowagi dualistycznej wahaniny realnej iluzji kryje owe żywione przezeń przykre doznania przez marną, nieefektywną i nieefektowną imitację dobra, harmonii i błogości, to miłej straty czasu ^^. ... jednak Wyrwku myślę sensowniej byłoby nie pisać tak, jakby słowo pana Verlinde było jakimś motywem przesądzającym sprawę, tak jakby było: "bo pan Verlinde tako rzecze, więc pewnie tako jest" :3 ... wydawałoby się rasizm w dzisiejszych czasach nieco zelżał, ale jednak w sprawach duchowych nadal szeroko funkcjonuje :/ Pozdrawiam ^^. czarne postacie i białe i mulatów też :)
|