|
Warto zaznaczyć, że jest to choroba o której nie wiemy prawie nic. Jeżeli chodzi o dopaminę, to jest to tylko jedna z hipotez, która nie tłumaczy całości zaburzeń, tylko ich część. Nie jesteśmy w stanie nawet jednoznacznie stwierdzić, czy jest ona w jakimś stopniu dziedziczna, czy nie. Istnieją pewne objawy, które mogą być predyktorem zachorowania. Dotyczą one zaburzeń poznania i języka, ale jeśli ktoś zacząłby w nie wnikać, to znalazłby co najmniej kilka takich objawów u siebie - jest to kolejny dowód na to, że trzeba schizofrenię badać, a każdy kto twierdzi, że istnieje konkretna stuprocentowo skuteczna metoda jej leczenia nie do końca wie o czym mówi.
Jeżeli chodzi bezpośrednio o ten temat, to wydaje mi się, że lekarz prowadzący nie byłby zadowolony z takich praktyk i mogłoby to nieść za sobą niekorzystne skutki.
|