Foks, akurat wkleiłeś najmniej ciekawą część artykułu, który zapodałeś chyba ;9
CYTAT(Lexaxxion @ 31.08.2014 - 23:07)

@Pavveł: Te wszystkie dobre rady, o których mówisz, staram się konsekwentnie wdrażać w życie. Tzn po używki prawie w ogóle nie sięgam lub bardzo rzadko, odżywiam zdrowo (zwracam dużą uwagę na to co jem, poza tym lubię gotować), 3 x w tygodniu chodzę pobiegać, itd. Medytacji nie próbowałam no a z chodzeniem spać regularnie mam trochę problem bo zajęcia na uczelni mam tak że raz zaczynam o 7:30, a innym razem kończę 20:30, zanim wrócę do domu to nie ma szans żebym jakoś spała o regularnych porach.
@lordini: Mam wrażenie, że od zawsze. Oczywiście jak już przestałam być dzieckiem i weszłam w okres dojrzewania to było coraz bardziej uciążliwe :P
Bardzo rzadko używki też dają stały wkład w działanie organizmu, w tym mózgu.
W takim razie skoro spełniasz resztę warunków (ten powód więc można wykluczyć), polecam medytację :3 Nie powinna zaszkodzić, a może z dużym prawdopodobieństwem pomóc.
Z chodzeniem spać, w takim razie chociaż staraj się mniej więcej trzymać stałą porę z różnicą nie większą niż parę godzin (im mniej, tym lepiej). Chodź spać najlepiej nie dalej niż o północy. Oprócz systematycznej, stałej pory, ważne też jest, by być aktywnym jak najbardziej wtedy, gdy jest jasno i spać, gdy jest ciemno. Jest to związane z tym, że jak jest ciemno, to organizm wytwarza melatoninę, a jak jasno, dopaminę. Melatonina pomaga spać, dopamina przeszkadza, zaś uaktywnia. Jeśli chodzisz spać o 3 czy 4 np. i śpisz do 12, to potem robi się nieciekawie...
Skoro masz to od zawsze, może poszukaj przyczyny w jakiś starych motywach w swoim umyśle... Wszelkie stresy, bariery, kompleksy, strachy, gniewy, złości, beznadzieje, itp. w jakiś sposób przyczyniają się do niespokojnego snu.
Ale to i medytacja, to takie rady bardziej mentalne. Oprócz tego, myślę że dobrze by było sobie zrobić badania krwi i sprawdzić czy nie brakuje Ci jakiś pierwiastków.
CYTAT(Lexaxxion @ 01.09.2014 - 00:46)

Myślałam o tym czy by nie skonstruować urządzenia ułatwiającego zasypianie i budzenie w odpowiednim momencie <na własny użytek ofc>, ale to pomysł trochę na później :P
Na jakiej zasadzie to urządzenie miałoby działać?
CYTAT(Lexaxxion @ 01.09.2014 - 01:03)

Poza tym - tak się zastanawiałam, może ktoś z Was zna odpowiedź - Jakim cudem udaje mi się usłyszeć dźwięk o częstotliwości 3Hz na słuchawkach oraz kiedy trochę podgłośnie również i na głośnikach? Przecież to z zakresu infradźwięków. Zakres słyszalności ludzkiego ucha to teoretycznie 16Hz - 20kHz. Czy może chodzi o to że wówczas fale dźwiękowe są wystarczająco blisko, aby wprawić błonę bębęnkową w drgania? Mam teraz niezły minfuck przed spaniem :<
Nie masz wątpliwości, że to 3Hz? Pomijając możliwość, że jesteś wyjątkiem natury ;9 to niskie dźwięki, o ile mają dość mocną amplitudę, po prostu czuć je, co się w pewien sposób przekłada na słuch.
Chyba, że słyszysz je naprawdę mocno i wyraźnie, nawet przy cichych dźwiękach...
Co do nagrań, moim zdaniem, czasem można się wystymulować do pewnych określonych efektów, ale zawsze będzie to "zakłócenie" względem układu autoregulacji, jakim jest organizm, w sensie wybicie go z równowagi. Naturalnym jego stanem jest cisza i jeśli chcesz przywrócić w sobie harmonię i ze spokojem zasypiać i funkcjonować, wtedy uważam trzeba by pokontemplować nieco ciszę. Możesz też udać się do dzikiego lasu, żeby się "zresetować", także na basen, do sauny (ale z umiarem)... Gdy masz odpowiednio dużo ciszy w sobie, wtedy harmonijne dźwięki stają się muzyką, grą, która sprawia przyjemność. Gdy jednak zaczyna być ich za dużo, układ wytrąca się z równowagi i skutkiem jest cierpienie na różnych polach.