Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Strzyga?
luku
post 23.09.2014 - 10:52
Post #1

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 23
Dołączył: 29.01.2011
Nr użytkownika: 8317




Cześć. Dawno mnie tu nie było, ale pewne wydarzenie z wczorajszej nocy zmusiło mnie, do ponownej wizyty. Obudziła mnie moja żona, która wcześniej wstaje do pracy ode mnie. Wyszykowała się, wyszła, a ja poszedłem dalej spać. Od początku coś mi nie grało, gdy poczułem delikatne wibracje. Wiedziałem, że to oznacza zaraz przeróżne dźwięki, tym razem słyszałem syrenę - bodajże policyjną i jakby szum autostrady. Czułem się po prostu dziwnie. W pewnym momencie obudziłem się i zobaczyłem strzygę, lub coś na jej podobieństwo. Mroczna postać, przykryta ciemnoszarym/ciemnobrązowym płaszczem, twarzy nie dostrzegłem, była jakby za cieniem, pod kapturem. Trochę się wystraszyłem, ale przypomniałem sobie, że pewnie ręcznik zarzuciłem na drzwi po kąpieli. Rano okazało się, że żadnego ręcznika na drzwiach nie było, ani też nigdzie wokół (został w łazience). Co takie "spotkanie" może oznaczać? Nic do mnie nie mówiła, nie widziałem, czy rusza ustami. Czy rzeczywiście widziałem tę postać, czy tylko poprzez sen? Jestem pewien, że najpierw się obudziłem. Proszę o wyrozumiałość i pozdrawiam.
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Bezimienny Wiatr
post 24.09.2014 - 14:11
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 325
Dołączył: 27.10.2012
Nr użytkownika: 9206




To nie radykalizm, zresztą to tylko nazwa. Mamy wolną wolę, moc intencji, dzięki której po prostu błyskawicznie można się obronić przed różnego rodzaju ścierwem. Nie chodzi o zastraszanie, tylko o odpowiedzialność za swój los, a nie karmienie ludzi bajkami, tylko dlatego, że mamy kompleks wynikający z amnezji i łatwo tym istotom przed nami po prostu ''szpanować'', hehe.

To po prostu nie są żarty, to wojna o Twoją duszę, wojna o Twój los, o Twoją zarówno przeszłość jak i przyszłość w istnieniu (albo wieczne tu i teraz jak kto woli). Zobaczcie jak łatwo większości przychodzi atakowanie ludzi, którzy podchodzą do tego odpowiedzialnie, zaraz jakieś zaczepki ''to powiedz czego doświadczyłeś''. A jak łatwo gloryfikuje się naiwnych kretynów, tylko dlatego że ''byli pierwsi'', albo ''napisali książkę''. Hehe...

Powiem tak - Gdy ktoś pomija jakąś kwestię ważną (np. Monroe, nie wspominał NIC o masonerii, mk ultra, obcych itp.) to znaczy, że coś tutaj nie gra, że tworzy jakieś ''pole'' skupiające konkretnych ludzi i potencjał, tak aby to było bezpiecznie ukierunkowane. Bezpiecznie to znaczy tak, aby nie było to kompletne ani niebezpieczne dla władców tego świata.

Luszowina zawsze w cenie...
Profile CardPM
+Quote Post
Luu
post 24.09.2014 - 17:54
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 245
Dołączył: 03.09.2014
Nr użytkownika: 9642




CYTAT(Allanntaniel @ 24.09.2014 - 17:17) *
Co do codziennego wypowiadania intencji, to wcale nie uważam tego za coś wspaniałego, ale działa, działa tylko że to nie jest złoty środek. Często idzie zapomnieć przed kolejnym zaśnięciem, dlatego trzeba się skupić na gromadzeniu energii, wtedy to wszystko staje się łatwiejsze..
Z tą energia to, jak dla mnie, trafiłeś w sedno, mając odpowiednio wysoką energetykę, ona sama w sobie stanowi barierę. Uważam, że to nasza najlepsza naturalna ochrona.

Afirmacje są fajne, ale do pewnego poziomu, bo to też jest sztuczne, nadal korzystamy z zewnętrznej wibracji w tym wypadku słowa...
Oczywiście doraźnie może być ok podobnie jak egzorcyzmy czy leki medycyny konwencjonalne doraźnie są ok i czasem nawet życie ratują, ale usuwają tylko skutek, przyczyna pozostaje nie ruszona, więc problem może wrócić w każdej chwili.

CYTAT(Allanntaniel @ 24.09.2014 - 15:11) *
Zobaczcie jak łatwo większości przychodzi atakowanie ludzi, którzy podchodzą do tego odpowiedzialnie, zaraz jakieś zaczepki ''to powiedz czego doświadczyłeś''. A jak łatwo gloryfikuje się naiwnych kretynów, tylko dlatego że ''byli pierwsi'', albo ''napisali książkę''. Hehe...
Nie można komuś pomóc jeśli on tego nie chce, każdy jest opowiedziany za siebie, a nawet więcej, być może jakaś istota potrzebuje pobłądzić w tym momencie, aby później się odnaleźć, dlatego taką drogę wybrała a nie inną.
Myślę, że dlatego bez sensu kogoś uświadamiać czy nawracać na 'siłę', bo tak na prawdę nie wiemy co dla niego dobre, nie ma jednej słusznej drogi - to już było (religie) i się nie sprawdziło.

CYTAT(Allanntaniel @ 24.09.2014 - 15:11) *
Powiem tak - Gdy ktoś pomija jakąś kwestię ważną (np. Monroe, nie wspominał NIC o masonerii, mk ultra, obcych itp.) to znaczy, że coś tutaj nie gra, że tworzy jakieś ''pole'' skupiające konkretnych ludzi i potencjał, tak aby to było bezpiecznie ukierunkowane. Bezpiecznie to znaczy tak, aby nie było to kompletne ani niebezpieczne dla władców tego świata.
masz rację, Monroe, Newton, inni badacze zaświatów, byli mocno kontrolowani - mnie też niektóre opisy z ich prac rażą. Ale z drugiej strony, co byśmy wiedzieli gdyby nie oni?
Jak zwykły człowiek ma zacząć skoro nie ma punktu zaczepienia w kulturze zachodu? Rodzina cię wyśmieje, ksiądz powie żeby się od tego trzymać z daleka, bo jak nie to tylko egzorcysta a człowiek nadal jest w czarnej d**** za swoim wnętrzem, ze swoimi odczuciami.
Słowo 'okultyzm' jest negatywnie nacechowane za sprawą kościoła, więc jak tu sięgnąć od razu po np. Steinera gdy nawet Jungiem straszą i nie bać się opętania lub czegoś gorszego? A w środku nadal coś gryzie, coś się nie zgada ...
Monroe, Newton to są takie w miarę lekkie pozycje, od których łatwo zacząć jeśli się tego potrzebuje.

Co kto potem zrobi to jego sprawa.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic