CYTAT(PigsOnTheWings @ 24.09.2014 - 20:45)

To nic innego jak prosty lancuch przyczynowo skutkowy. Nasze życie to suma wszystkich poprzednich a całe kuriozum polega na tym że mimo iż one nie są w ogóle ważne to nadal ciągną z nas energie przez to powielamy błędy. Z jednej strony nie można demonizować że "wszyscy chca cie udupić" bo to jak w życiu jeden skurwiel drugi bezinteresownie pomaga z wewnętrznej potrzeby. SAMSARA to jest dżungla.
rozumiem, że piszesz o karmie (nie tej dla kota ;) )?
Wszystko się zgadza, tylko tak napisałeś, jakby nic nie dało się z tym zrobić. A przecież z karmą można pracować, rozwiązywać ją i oczyszczać.
Moim zdaniem to jest właśnie jeden z elementów budowania własnej silnej energetyki! Zwracamy innym istotom ich energie odzyskujemy własną, wywalamy z podświadomości, kody, przekonania, śluby...
to nie jest żadna magia, bardziej przypomina psychologiczną analizę, przyglądanie się sobie i innym, co jak się dzieje, od czego zależy, co powoduje i tak "koralik" po "koraliku" dochodzi się do przyczyny... jedyna różnica jest taka, że patrzymy nie tylko na jedno życie, a na wiele wcieleń (ale równie dobrze, zacząć można od obecnego życia).
Badaczy karmy jest też całkiem sporo, można poczytać o różnych podejściach, Łazariewa, Żądłę, Hellingera, nie mówię żeby temu brzkrytycznie wierzyć, ale można wyrobić sobie jakiś własny pogląd.