Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Moje Doświadczenia... Proszę O Rady
Master070
post 12.11.2014 - 23:24
Post #1

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 11
Dołączył: 11.01.2007
Nr użytkownika: 388




Witam wszystkich. Postaram się streścić moją historię, a następnie poproszę Was o wyrażenie opinii na ten temat. No więc o LD oraz OOBE dowiedziałem się jakieś 8 lat temu. Byłem młody, temat od razu mnie zainteresował i postanowiłem tego spróbować, wierząc jeszcze wtedy w jakimś stopniu w rzeczy paranormalne. Pół roku starałem się o LD lub OOBE, jednak nic z tych rzeczy mi się nie udało. Próbowałem całej masy technik, ale nic nie skutkowało. W końcu dopadło mnie zrezygnowanie i stwierdziłem, że to całe OOBE, to ściema, a na forach żaden z użytkowników tego nie przeżył, tylko wszyscy ściemniają w niewiadomym celu, aż pewnego razu, leżąc na łóżku i starając się tego doświadczyć, doznałem dziwnego uczucia. Nagle usłyszałem gwizd w uszach, a zaraz po tym krzyki, jakby 100 osób jednocześnie do mnie krzyczało i były to taki krzyki... hmm... nie jestem w stanie sobie tego przypomnieć, ponieważ było to prawie 8 lat temu, ale było to przerażające, akie smutne głosy. Od razu wstałem i już nie próbowałem dalej. Przestałem próbować, później przez brak czasu zapomniałem o tym. Jakieś 2 lata temu ze znajomym zgadało się na ten temat i znowu zacząłem próbować, jednak tym razem celując w LD. Kiedyś wydawało mi się, że bardzo rzadko mam sny, jednak przeczytałem artykuł na temat tego, że każdy człowiek ma sny, tylko nie każdy je pamięta. Podbudowany tym artykułem, zacząłem więc zapisywać sny przez całe wakacje i od około jednego snu na tydzień, zacząłem zapamiętywać po 2 miesiącach po 3-5 snów z KAŻDEJ nocy. Z czasem doszło do tego, że po przebudzeniu 2 godziny poświęcałem na zapisanie wszystkiego w komputerze, a piszę dosyć szybko. Zrezygnowałem, ponieważ wakacje się skończyły i znowu brakło czasu. Jakiś czas po tym leżałem na łóżku zmęczony po szkole i nagle pojawił mi się przed oczami widok z moich oczu, tzn. jak jadę samochodem. Pierwsze kilka sekund było normalne, ale zaraz się zastanowiłem skąd ja w ogóle jadę, gdzie i po co. W tym momencie chyba zdałem sobie sprawę z tego, że to może być LD i cały obraz dosłownie rozmazał mi się i zniknął. Ponownie porzuciłem starania i już nie wracałem do prób osiągnięcia LD oraz OOBE, ale... minęły prawie 2 lata, obecnie ostatnich kilka miesięcy było bardzo ciężkich, ponieważ mam 2 prace, w dzień oraz na nockach jednocześnie. Przez to kiepsko sypiam i ogólnie źle jem, chodzę zmęczony itp. Miesiąc temu położyłem się po pracy i jak wspominałem, już dawno przestałem starać się o LD/OOBE, chciałem tylko się chwilę przespać. W pewnym momencie poczułem coś, co było dla mnie niezwykle dziwne. Usłyszałem dziwnie dźwięki, które nie wiem nawet do czego przyrównać. Zobaczyłem też, że z ogromną prędkością lecę przez kolorowy tunel, który się obraca. Ja również szybko się obracałem i znowu słyszałem jakby 100 głosów jednocześnie mnie wołało. Mimo, że nie miałem zamiaru dążyć do OOBE, to szybko zorientowałem się, że to jest właśnie to i za wszelką cenę starałem się uspokoić, wiedząc, że nic mi się nie stanie. W pewnym momencie usłyszałem głos dziewczyny, którą niewiele czasu wcześniej poznałem i jeszcze nie znałem jej głosu (rozmowa w internecie). Moment po tym z ogromną prędkością wpadłem do wody i zacząłem się dusić. W tym momencie się obudziłem. Mogło to trwać na oko jakieś 30 sekund. Byłem tym zafascynowany i czytając kiedyś o tym, jakie możliwości są przy tego typu doświadczeniach, tzn. przy OOBE, mając świadomość, że mimo, że tego nie doświadczyłem, to miałem nadzieje, że głos dziewczyny, który wtedy usłyszałem, rzeczywiście okaże się jej prawdziwym głosem. Jakiś czas później zadzwoniłem do niej, jednak okazało się, że niestety nie, mimo, że był tak realistyczny... po tej sytuacji mimo wszystko jakoś nie wierzyłem, że uda mi się to osiągnąć, więc doświadczenie do odstawiłem w kąt. Teraz historia z dnia dzisiejszego. Wczoraj poszedłem dosyć późno spać, ponieważ miałem parę rzeczy do zrobienia. Krótko spałem, poszedłem do pracy i wróciłem zmęczony. Zjadłem i miałem godzinę do pójścia na siłownię, więc postanowiłem się na pół godziny położyć. Powiedziałem sobie, że nie chcę zasnąć, bo będę jeszcze bardziej zmęczony, chcę tylko te pół godziny poleżeć. Położyłem się w ubraniu, przykryłem się i tak sobie leżałem. W pewnym momencie, tak jakby zupełnie niezauważalnie zrobiło się cicho i niby wszystko było w porządku, ale poczułem dziwny niepokój, nie wiem skąd. Po dosłownie 2 sekundach usłyszałem narastające dźwięki, znowu 100 głosów, ale tym razem jakby dzieci bawiące się na placu zabaw i krzyczące coś. Znowu tunel, a ja lecę wzdłuż niego, ale tym razem ciemny tunel, nic się nie obraca, ale za to poczułem jak zdrętwiało mi całe ciało. Wiedziałem o co chodzi, więc kolejny raz postanowiłem się uspokoić. Po chwili usłyszałem przerażający głos w jednym uchu, poczułem jakby ktoś był obok mnie i szeptał mi coś do ucha. Nie zrezygnowałem, dalej starałem się utrzymać wszystko i tym razem postanowiłem zrobić wizualizacje, że wypadam szybko z tunelu i wychodzę ze swojego ciała, jednak chyba za bardzo przestraszyłem się tego szeptu i wszystko się skończyło już po około 15 sekundach.
Podsumowując, zauważyłem, że jak jestem naprawdę bardzo zmęczony, mało spałem, to mi się to zdarza, kiedy chcę się na chwilę położyć i staram się nie zasnąć. Powiedzcie mi, czy to rzeczywiście może być droga do OOBE, czy jest to tylko efekt przemęczonego organizmu ? Jeżeli jest to droga do OOBE, to czy moglibyście mi dać rady co zrobić, aby w takich sytuacjach je osiągnąć ? Chciałbym powrócić do tematu i spróbować kolejny raz. Z drugiej jednak strony dzisiaj czytałem artykuł na temat OOBE, który mówił, że takie sytuacje mogą być spowodowane uszkodzeniem mózgu, jakiegoś niedoboru płynu i ogólnie różnych złych zmian w okolicach mózgu i że często osoby chorujące na schizofrenię mają podobne objawy. Wiele z objawów zgadzało się z moimi, tzn. wysoki poziom adrenaliny na co dzień, szybkie bicie serca, ogromne problemy z pamięcią itd. Była tam masa skutków ubocznych wypisana, jednak w komentarzach ludzie zarzucali, że ten artykuł mógł być ustawiony i ma się nijak do rzeczywistości. Jak myślicie, jak to ze mną jest ? OOBE, czy zmęczony organizm potrzebuje więcej odpoczynku ? Będę ogromnie wdzięczny jeżeli ktoś wytrwał do końca i postara się odpowiedzieć. Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Zielarz Gajowy
post 14.11.2014 - 22:41
Post #2

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Z drugiej jednak strony dzisiaj czytałem artykuł na temat OOBE, który mówił, że takie sytuacje mogą być spowodowane uszkodzeniem mózgu, jakiegoś niedoboru płynu i ogólnie różnych złych zmian w okolicach mózgu

Na me oko to za mało pijesz. Piwa też, ale wody przede wszystkim i dlatego uszkodziłeś sobie mózg. Zatarły Ci się neurony po prostu. Nic wielkiego. Jest tak jak być musi.

Co do techniki to połóż się normalnie spać. Wstań jakoś koło 4 rano...przebudź się. Teraz powiem Co na swoim przykładzie, ale pewnie i innych ludzi, że nie musisz wstawać z łóżka, ale jak chcesz to idź do kuchni, toalety, ale nie faszeruj się jakimiś zbyt gwałtownymi bodźcami jak telewizor czy gry komputerowe, ale ponoć są i tacy zawodnicy:)

Do sedna. Wracasz do łoża i relaksując się i koncentrując jednocześnie musisz sprawić, aby ciało Ci normalnie usnęło a zachowała przytomność świadomości.

Często ludzie podczas próby wyjścia zasypiają...i pewnie też nie raz zaśniesz po prostu. Trzeba próbować. jak czujesz taką potrzebę to ćwicz. Jak spotkasz tam Darka Sugiera to pozdrów go od zielarza:)

Przemęcznie a oobe. Czuję się dość przemęczony po całym sezonie i nie doświadczam spontanicznych oobe. W ogóle zresztą teraz nie wychodzę z ciała. Miałem taki moment w życiu, że w ciągu miesiąca wyszedłem jakieś 8 razy. Minimal przy tysiącach Darka, ale czy ilość ma znaczenie?

Przykład bez techniki:

Budzę się w nocy około 3...patrzę przez okno a tam księżyc w pełni. Jedna myśl, że wychodzę wystarczyła, abym wyszedł z ciała. Spojrzenie w księżyc - myśl - jestem poza. Ciekawostka:

Noc później. To samo przebudzenie. Patrzę ten sam księżyc:) Pyk i jestem poza. Identyczna sytuacja jak noc wcześniej. Wtedy pomyślałem...kurde, ale opuszczanie ciała jest proste!!!!

No okazało się, że jednak nie takie proste, ale ta sytuacja ukazuje, że jednak proste:)

Innym razem przećwiczyłem technikę prośby o pomoc opiekuna. Przyszedł w nocy we śnie pod postacią mojej mamy, która pochyliła się nade mną i chwyciła ręką za klatę i tak mnie wyszarpała z ciała, że wylądowałem na klatce schodowej obok windy. Czułem jak moje ciało pięknie wibruje i 100% świadomości, że jestem na klace schodowej, ale ciałem astralnym:)

Tak więc technik jest sporo. Jak będziesz próbował wyjść z ciała po prostu dosłownie niemal wychodząc i będziesz na plecach i próbował jakby wstawać do góry to może się okazać trudne. Ja dopiero przy jednej z prób za trzecim razem przypomniałem sobie, że można się przecież wyturlać:) Akurat byłem na brzegu łóżka i jakby spadłem na podłogę, ale momentalnie znalazłem się pod sufitem i tam zawisłem do czasu zajarzenia o co chodzi:)

No to na zdrowie i po prostu doświadczaj jeśli wyjdziesz znowu:)
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic