CYTAT(Marmistrz @ 03.12.2014 - 16:05)

To prawda, że osobowość to zespół cech wyuczonych, ale jaką to w takim razie robi różnicę: czy całe życie medytuję i ćwiczę eksterioryzacje, czy w ogóle tego nie robię ?
A to już zależny z jakiego punktu widzenia np. z punktu widzenia duszy prawie żadną, bo jej celem jest zbieranie doświadczeń, mniejsza o to jakich, ale już konkretna osobowość, to najczęściej chciała by mieć lepiej niż gorzej :D więc jeśli poprzednie wcielenie odpracowało choć trochę to jest dla niej korzystne.
Kwestia co chcesz osiągnąć, w tym wcieleniu to ty decydujesz :) ... np. medytując masz szansę przestać utożsamiać się z ego czy osobowością, a stać się czystą świadomością ale niektórzy np. twierdzą, że to nudne :)
CYTAT(Marmistrz @ 03.12.2014 - 16:05)

Jeśli wszystko, co wyuczone zanika w momencie śmierci i stajemy się znowu czystą kartą nie ma najmniejszego znaczenia, czy moje życie było crapem, czy życiem świętego i co potrafię.
nie no tak dobrze to nie ma, tylko pamięć jest kasowana, a wózek z karmą, którą sobie narobiłeś niestety ciągniesz dalej.
Potem się ludzie zastanawiają "czemu mnie 'to' spotkało", "dlaczego małe dzieci chorują", " tak bardzo się staram, a innym ciągle wychodzi lepiej niż mnie" itd. itp.