CYTAT(Zielarz Gajowy @ 03.12.2014 - 21:20)

To jak jest z tym wózkiem. Ciągnę wózek, który wymusza zaistnienie pewnych sytuacji (karma) i jednocześnie mogę sterować tym wózkiem?
myślę że tak, jako osobowość, nie masz wpływu na to czy dostaniesz do sterowania orient ekspres czy też rower "ukraina", ale masz wpływ, w którą stronę pojedziesz ;)
CYTAT(Marmistrz @ 04.12.2014 - 09:47)

Ale w dalszym ciągu brakuje mi czegoś, co odpowie na pytanie: czy jeśli umrę świadomie, bądź nieświadomie, robi różnicę ? Tematem jest szyszynka, ale to w sumie dla mnie wszystko sprowadza się do zwieńczenia naszej egzystencji, czyli śmierci -momentu przejścia. Teoretycznie robi wielką różnicę, bo umierając świadomie mogę (za którymś razem lub już w tym życiu) pokonać barierę reinkarnacji i wyzwolić się z tego cyklu. Jeśli umrę nieświadomie, nie będę w stanie użyć swoich umiejętności, które szlifowałem całe życie (lub życia) i dzień dobry - nowe życie, nowe ciało- może nastepnych razem ;).
he he na każdy by chciał znać na to odpowiedź. Ja w każdym razie bardziej skupiam się na kanale serca / miłości (różnie to nazywają) niż na szyszynce ... jak już to myślę, że, to tam jest furtka aby się wymiksować z tego bałaganu ;)
Śmierć świadoma / nie świadoma bardziej ma wpływ na to jak szybko odnajdujesz się w sytuacji po tamtej stronie, natomiast to gdzie idziesz dalej, to bardziej ma znaczenie Twój system przekonań*. Przy czym nie mam pojęcia jak to może być, kiedy posiada się tyle energii aby być ponad ten system...
*
tak ja to odbieram na podstawie osobistych doświadczeń.