CYTAT(Marmistrz @ 04.12.2014 - 09:52)

Wbijałem się w czyjeś sny podczas OBE, wyciągałem ludzi z ciała w OBE. Z mojego doświadczemia nawet, jak uda nam się kogoś wyciagnąć, jeśli nie jest gotowy - nic się dla niego nie zmieni. Można jedynie pokazać komuś drogę, wskazać kierunek, ale jak nią przejdzie - to zależy już tylko od niego ( i czy będzie chciał).
Jaką mamy pewność, że przy przeprowadzaniu faktycznie dzieje się to, co myślimy, że nie dzieje się coś gorszego, np. wysyłamy te wszystkie duszyczki, mroczne istnienia w jakieś miejsce, gdzie ta energia narasta, narasta, żeby udeżyć ze zwiększoną siłą ?
Wiemy, że energia nigdy nie zanika, jedynie zmienia formę. Widzę sporo zagrożeń w tym przeprowadzaniu :/.
Intecja jest taka aby je wyslać w strone Źròdła. Im dalej w to brnę tym lepiej rozumiem że nic nie rozumiem. Sugestia czy nie, po skończonym odprowadzaniu czuje się pewien rodzaj ulgi, ale jak mòwię ekspertem nie jestem i nic se uciąć nie dam. Zachęcam do własnoręcznego eksperymentowania. Jedno z ćwiczeń jakie robimy aktualnie, to cofnięcie się wyobraźnią do swojego pierwszego wcielenia i wyrażenie chęci przejżenia wszystkich swoich wcieleń. :-D bon voyage los amigos!