oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Religia Globalna, Nowa Wspaniała Filozofia życia
Ashur112233
post 25.01.2015 - 17:39
Post #1


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Chciałbym pomówić w tym wątku o religii globalnej, na którą natknąłem się w jednej z przeczytanych niedawno książek.
A oto ona: http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/260392/na...rawdziwego.html
Jej tytuł I opis mogą Was trochę zmylić, ale ja mogę Was zapewnić, że nie chodzi tu o religię w takim sensie, w jakim my ją pojmujemy. Ta religia przypomina bardziej filozofię życia, połączoną z nauką, z wyjaśnieniami kilku najbardziej popularnych zagadek religijnych oraz z ezoteryką, która według autorki jest tak naprawdę praktyką religijną.
Mnie najbardziej zaciekawił temat siły umysłu, jego synchronizacji ze wszechświatem oraz moc symboli.
Całość bardzo przyjemnie się czyta, bo mimo, iż książka ma formę monologu, to jednak odnosi się wrażenie, jakby autorka z Tobą naprawdę rozmawiała. Zresztą zobaczycie sami :)
Każdego, kto zapozna się już z tematem, zapraszam do dyskusji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Luu
post 27.01.2015 - 13:06
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja również nie czytałam książki ale może ktoś akurat potrzebuje takiej odpowiedzi, nie neguje.
Ja już od dawna nie wierzę w coś takiego jak połączenie wszystkich religii, a nawet więcej nie widzę takiej potrzeby ani sensu czegoś takiego.
Dopóki żyjemy w dualnym świecie, zawsze będą jacyś MY (wybrani, oświeceni, zbawieni) i jacyś ONI(głupi, potępieni, grzesznicy), tak jak jest białe i czarne, dobre i złe, małe i duże, ładne i brzydkie itd itp

Myślę, że zupełnie, nie 'tędy' droga...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ashur112233
post 28.01.2015 - 06:27
Post #3


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Luu @ 27.01.2015 - 13:06) *
Ja również nie czytałam książki ale może ktoś akurat potrzebuje takiej odpowiedzi, nie neguje.
Ja już od dawna nie wierzę w coś takiego jak połączenie wszystkich religii, a nawet więcej nie widzę takiej potrzeby ani sensu czegoś takiego.
Dopóki żyjemy w dualnym świecie, zawsze będą jacyś MY (wybrani, oświeceni, zbawieni) i jacyś ONI(głupi, potępieni, grzesznicy), tak jak jest białe i czarne, dobre i złe, małe i duże, ładne i brzydkie itd itp

Myślę, że zupełnie, nie 'tędy' droga...



Napiszę Wam może o co chodzi, bo tak na "domyśl się" to raczej nic z tego nie wyjdzie :D

Książka składa się z 6 rozdziałów. Pierwszy z nich opisuje istotę Boga. Autorka próbuje poznać Jego naturę na podstawie tego, co wiemy dzięki nauce. W tym rozdziale pojawia się właśnie zdanie, że nauka i religia mogą, a nawet muszą ze sobą współpracować. Bo dzięki nauce poznajemy religię. Dzięki nauce wiemy, że Bóg nie jest duchem, osobą, kimś z kim można ot tak porozmawiać i kimś, kto ot tak spełnia życzenia na nasze zawołanie. To jest raczej Energia przez duże E. Taka siła, która stworzyła cała materię, nadała jej prawa, wprawia ją w ruch i ciągle ją nadzoruje.
Kolejne fakty o Bogu pojawiają się w pozostałych rozdziałach. Np. w rozdziale drugim, który jest poświęcony człowiekowi, autorka dochodzi do wniosku, że tworzenie człowieka przez Boga odbywa się cały czas. I że ewolucja wcale nie wyklucza kreocjanizmu - Bo przecież ewolucja to prawo natury, a tymi prawami zarządza Bóg. A co do tworzenia człowieka - proces, jaki zachodzi w łonie matki również podlega prawom Boga, poza tym człowiek jako istota żywa musi posiadać w sobie swego rodzaju energię. I ta energia jest według autorki częścią Wielkiej Energii, czyli Boga. Wielu z nas podstawiłoby pod to tylko energię życiową, lecz autorka dodaje do tego również świadomość (moze tez pamiec, dokladnie nie pamietam). I tu kłania nam się siła ludzkiego umysłu - ponieważ jestesmy czescia Boga, Bóg zawiera w sobie wszystkie dusze, czyli innymi słowy, wszystkie myśli, jakie kiedykolwiek pojawiły się na Ziemi. Sam Bóg jest Wielką Wolą, która w niezrozumiały do dziś dla nas sposób zarządza światem. Jedynym sposobem na chociaż czesciowe zapanowanie nad rzeczywistoscia jest synchronizacja z Wielką Wolą.
Poruszony jest także temat roli człowieka --> jeżeli ewolucja jest wynikiem Woli Boga, to znaczy, ze zależało mu na stworzeniu takiej istoty jak my. Autorka wskazuje tu na podstawową (i chyba wedlug niej jedyną) różnicę pomiedzy nami a pozostałymi gatunkami zwierząt. Otóż człowiek potrafi w sposób zaawansowany się komunikować. I TYLKO ta cecha zaważyła na tym, ze przekazujemy informacje dalej i dzieki temu tworzymy cywilizację. Oczywiście dochodzą też do tego niezbedne cechy fizyczne - odpowiednia budowa ciała, która zapewnia nam chwytanie, wytwarzanie, etc. Podawane są też przykłady zwierząt, które potrafią logicznie myśleć oraz które ukazują sobie uczucia - co według autorki ma być jasnym dowodem na to, ze coś takiego jak myślenie czy emocjonalnosc wcale nie odróżnia nas od zwierząt.
Rozdział trzeci poświęcony jest szatanowi. Na poczatku autorka opisuje jego historię - dlaczego rogi, dlaczego demony, dlaczego niektórzy utożsamiają szatana z wiedzą etc. Później natomiast przechodzi do własnej interpretacji szatana - czyli czym "zły" miałby byc w jej wizji religii. I tutaj szatan zupełnie różni sie od naszych wyobrażeń, gdyż jest on (podobnie jak Bóg) pozbawiony formy osobowej, ale dodatkowo pozbawiony jest tez władzy i inteligencji.
Pojawia się również kilka zdań o Apokalipsie i jej interpretacji, czyli "jak wyglądałaby Apokalipsa św. Jana, gdybyśmy wiedzieli o szatanie tyle, ile wiemy po przeczytaniu tego rozdziału".
Rozdział czwarty i piąty opisuje przeważnie wizję świata - kultury, systemu rządów etc. pojawia się ty krytyka tego, co mamy obecnie, a nastepnie autorka proponuje nowe rozwiązania, które (kiedy jest to mozliwe) opierają się na wizji jej religii. Tzn. Prawo natury jest jedynym Bożym prawem,a prawo ludzkie podlega prawu Bożemu. Np. Natura stworzyła i dopuszcza homoseksualizm, wiec związki te powinny byc dozwolone, ale adopcja dzieci przez taki związek już nie, gdyż natura nie zezwala na to, by osobniki tej samej płci mialy potomstwo.
Oczywiście Bóg nie jest przedstawiony jako bierny. Autorka pokazuje, że jest On kimś w rodzaju "cichego obserwatora", którego nigdy nijak nie oszukasz. Autorka zakłada, ze Jego celem bylo stworzenie człowieka, by ten mógł coś odkryć (co, nie wiadomo do tej pory. Jest to wniosek wynikający logicznie z faktu, ze w ogóle powstał nasz gatunek i ze posiada on takie, a nie inne cechy). Ale ponieważ człowiek zawodzi oczekiwania - niszczy siebie i dzieło Boże, to na mocy praw natury nasz gatunek sam siebie unicestwi, co juz sie staje.
Pojawia się także wątek nadludzi, który według autorki jest chyba próbą wyjasnienia tego, co działo się w starożytności. Tzn - jedni uwazaja, ze wiedza starozytnych wynikała z odwiedzin nas przez obcych, natomiast autorka uważa, ze wynika to z istnienia nadludzi. Tym bardziej, ze wiele cywilizacji wspomina o mozliwosciach samorozwoju człowieka - gdyby wszystko pochodziło od kosmitów, samodoskonalenie człowieka nie mialoby sensu, gdyż od poczatku byłby on niedoskonały i nigdy nie mialby możliwości dorównania ufo. (Dobra, przyznaję, ze nie umiem tego trafnie opisać xd)
Ostatni rozdział jest moim zdaniem najciekawszy, gdyż pojawiają się tam symbole oraz najważniejsi (zdaniem autorki) prorocy. Autorka uważa, że Stary Testament nalezy potraktować na równi z mitami greckimi, wiec nie wierzy we wszystko to, co jest opisane w tej księdze. Prawdy o wydarzeniach i prorokach doszukuje się na podstawie historii oraz podobieństwa pomiędzy religiami.
Za przykład podajmy historię Mojżesza.
Nie ma ŻADNYCH historycznych dowodów na to, ze niewola egipska miała miejsce, ponadto historia Mojżesza żywcem przypomina napisaną ponad 1000 lat wczesniej historię Sargona Wielkiego --> historię o niewoli egipskiej należy traktować jako mit --> rodowód Mojżesza musi być inny niż podaje się w Torze, a cały mit został napisany w jakimś celu, wiec należy poszukiwać jego znaczenia metaforycznego --> szukanie prawdy o Mojżeszu na podstawie historii, jego religii etc oraz próba wytłumaczenia mitu o niewoli egipskiej (nie wiem, czy metafora została wyjaśniona poprawnie, ale z pewnością jest ona dosyć ciekawa ;)
Temu wszystkiemu towarzyszą filozoficzne monologi traktujące o współczesnym świecie.

Książka ma pewien morał, który nawiasem mówiąc pojawia się w jednym albo nawet w więcej niż jednym fragmencie. A brzmi on mniej więcej tak:
"Jeżeli to, o czym tu piszę, wydaje Wam się oczywiste, to chcę Wam zadać jedno pytanie - Dlaczego do tej pory nikt nie postanowił zreformować istniejących obecnie religii? A jeżeli jest to niemożliwe - to dlaczego nikt z Was nie pokusił się, by stworzyć NOWĄ, bardziej RACJONALNĄ religię???"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zyga
post 28.01.2015 - 09:24
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Ashur112233 @ 28.01.2015 - 06:27) *
Napiszę Wam może o co chodzi, bo tak na "domyśl się" to raczej nic z tego nie wyjdzie :D

Książka składa się z 6 rozdziałów. Pierwszy z nich opisuje istotę Boga. Autorka próbuje poznać Jego naturę na podstawie tego, co wiemy dzięki nauce. W tym rozdziale pojawia się właśnie zdanie, że nauka i religia mogą, a nawet muszą ze sobą współpracować. Bo dzięki nauce poznajemy religię. Dzięki nauce wiemy, że Bóg nie jest duchem, osobą, kimś z kim można ot tak porozmawiać i kimś, kto ot tak spełnia życzenia na nasze zawołanie. To jest raczej Energia przez duże E. Taka siła, która stworzyła cała materię, nadała jej prawa, wprawia ją w ruch i ciągle ją nadzoruje.
Kolejne fakty o Bogu pojawiają się w pozostałych rozdziałach. Np. w rozdziale drugim, który jest poświęcony człowiekowi, autorka dochodzi do wniosku, że tworzenie człowieka przez Boga odbywa się cały czas. I że ewolucja wcale nie wyklucza kreocjanizmu - Bo przecież ewolucja to prawo natury, a tymi prawami zarządza Bóg. A co do tworzenia człowieka - proces, jaki zachodzi w łonie matki również podlega prawom Boga, poza tym człowiek jako istota żywa musi posiadać w sobie swego rodzaju energię. I ta energia jest według autorki częścią Wielkiej Energii, czyli Boga. Wielu z nas podstawiłoby pod to tylko energię życiową, lecz autorka dodaje do tego również świadomość (moze tez pamiec, dokladnie nie pamietam). I tu kłania nam się siła ludzkiego umysłu - ponieważ jestesmy czescia Boga, Bóg zawiera w sobie wszystkie dusze, czyli innymi słowy, wszystkie myśli, jakie kiedykolwiek pojawiły się na Ziemi. Sam Bóg jest Wielką Wolą, która w niezrozumiały do dziś dla nas sposób zarządza światem. Jedynym sposobem na chociaż czesciowe zapanowanie nad rzeczywistoscia jest synchronizacja z Wielką Wolą.
Poruszony jest także temat roli człowieka --> jeżeli ewolucja jest wynikiem Woli Boga, to znaczy, ze zależało mu na stworzeniu takiej istoty jak my. Autorka wskazuje tu na podstawową (i chyba wedlug niej jedyną) różnicę pomiedzy nami a pozostałymi gatunkami zwierząt. Otóż człowiek potrafi w sposób zaawansowany się komunikować. I TYLKO ta cecha zaważyła na tym, ze przekazujemy informacje dalej i dzieki temu tworzymy cywilizację. Oczywiście dochodzą też do tego niezbedne cechy fizyczne - odpowiednia budowa ciała, która zapewnia nam chwytanie, wytwarzanie, etc. Podawane są też przykłady zwierząt, które potrafią logicznie myśleć oraz które ukazują sobie uczucia - co według autorki ma być jasnym dowodem na to, ze coś takiego jak myślenie czy emocjonalnosc wcale nie odróżnia nas od zwierząt.
Rozdział trzeci poświęcony jest szatanowi. Na poczatku autorka opisuje jego historię - dlaczego rogi, dlaczego demony, dlaczego niektórzy utożsamiają szatana z wiedzą etc. Później natomiast przechodzi do własnej interpretacji szatana - czyli czym "zły" miałby byc w jej wizji religii. I tutaj szatan zupełnie różni sie od naszych wyobrażeń, gdyż jest on (podobnie jak Bóg) pozbawiony formy osobowej, ale dodatkowo pozbawiony jest tez władzy i inteligencji.
Pojawia się również kilka zdań o Apokalipsie i jej interpretacji, czyli "jak wyglądałaby Apokalipsa św. Jana, gdybyśmy wiedzieli o szatanie tyle, ile wiemy po przeczytaniu tego rozdziału".
Rozdział czwarty i piąty opisuje przeważnie wizję świata - kultury, systemu rządów etc. pojawia się ty krytyka tego, co mamy obecnie, a nastepnie autorka proponuje nowe rozwiązania, które (kiedy jest to mozliwe) opierają się na wizji jej religii. Tzn. Prawo natury jest jedynym Bożym prawem,a prawo ludzkie podlega prawu Bożemu. Np. Natura stworzyła i dopuszcza homoseksualizm, wiec związki te powinny byc dozwolone, ale adopcja dzieci przez taki związek już nie, gdyż natura nie zezwala na to, by osobniki tej samej płci mialy potomstwo.
Oczywiście Bóg nie jest przedstawiony jako bierny. Autorka pokazuje, że jest On kimś w rodzaju "cichego obserwatora", którego nigdy nijak nie oszukasz. Autorka zakłada, ze Jego celem bylo stworzenie człowieka, by ten mógł coś odkryć (co, nie wiadomo do tej pory. Jest to wniosek wynikający logicznie z faktu, ze w ogóle powstał nasz gatunek i ze posiada on takie, a nie inne cechy). Ale ponieważ człowiek zawodzi oczekiwania - niszczy siebie i dzieło Boże, to na mocy praw natury nasz gatunek sam siebie unicestwi, co juz sie staje.
Pojawia się także wątek nadludzi, który według autorki jest chyba próbą wyjasnienia tego, co działo się w starożytności. Tzn - jedni uwazaja, ze wiedza starozytnych wynikała z odwiedzin nas przez obcych, natomiast autorka uważa, ze wynika to z istnienia nadludzi. Tym bardziej, ze wiele cywilizacji wspomina o mozliwosciach samorozwoju człowieka - gdyby wszystko pochodziło od kosmitów, samodoskonalenie człowieka nie mialoby sensu, gdyż od poczatku byłby on niedoskonały i nigdy nie mialby możliwości dorównania ufo. (Dobra, przyznaję, ze nie umiem tego trafnie opisać xd)
Ostatni rozdział jest moim zdaniem najciekawszy, gdyż pojawiają się tam symbole oraz najważniejsi (zdaniem autorki) prorocy. Autorka uważa, że Stary Testament nalezy potraktować na równi z mitami greckimi, wiec nie wierzy we wszystko to, co jest opisane w tej księdze. Prawdy o wydarzeniach i prorokach doszukuje się na podstawie historii oraz podobieństwa pomiędzy religiami.
Za przykład podajmy historię Mojżesza.
Nie ma ŻADNYCH historycznych dowodów na to, ze niewola egipska miała miejsce, ponadto historia Mojżesza żywcem przypomina napisaną ponad 1000 lat wczesniej historię Sargona Wielkiego --> historię o niewoli egipskiej należy traktować jako mit --> rodowód Mojżesza musi być inny niż podaje się w Torze, a cały mit został napisany w jakimś celu, wiec należy poszukiwać jego znaczenia metaforycznego --> szukanie prawdy o Mojżeszu na podstawie historii, jego religii etc oraz próba wytłumaczenia mitu o niewoli egipskiej (nie wiem, czy metafora została wyjaśniona poprawnie, ale z pewnością jest ona dosyć ciekawa ;)
Temu wszystkiemu towarzyszą filozoficzne monologi traktujące o współczesnym świecie.

Książka ma pewien morał, który nawiasem mówiąc pojawia się w jednym albo nawet w więcej niż jednym fragmencie. A brzmi on mniej więcej tak:
"Jeżeli to, o czym tu piszę, wydaje Wam się oczywiste, to chcę Wam zadać jedno pytanie - Dlaczego do tej pory nikt nie postanowił zreformować istniejących obecnie religii? A jeżeli jest to niemożliwe - to dlaczego nikt z Was nie pokusił się, by stworzyć NOWĄ, bardziej RACJONALNĄ religię???"

Generalnie zgadzam się z wieloma tezami autorki. Teraz odpowiem na postawione przez nią pytanie. Nikt nie zna prawdy i nikt jej na tym padole nigdy nie pozna. Religie nie są ludzkości potrzebne. Ludzie powinni postępować zgodnie z sumieniem i zasadą, by traktować innych tak, jak sami chcieliby być traktowani przez innych. Od religii trzeba się uwolnić, a nie tworzyć nowe, doskonalsze. Kiedy umrzemy, to i tak wrócimy do źródła. Myślę, że Chrystus, w którego wierzę, że istniał, 2000 lat temu próbował zmienić i udoskonalić panującą religię. Jeśli nie On, to cesarz Konstantyn. Chrześcijaństwo nieustannie ewoluuje. Tak długo jak ludzkość będzie wierzyć w święte księgi i będą jacyś kapłani, tak długo na Ziemi będzie źle.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marmistrz
post 28.01.2015 - 15:56
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zyga @ 28.01.2015 - 09:24) *
Myślę, że Chrystus, w którego wierzę, że istniał, 2000 lat temu próbował zmienić i udoskonalić panującą religię.


Myślę, że to sami ludzie dorobili sobie do tego religię. Jezus był wizjonerem swoich czasów, dużo opowiadał o Bogu i szeroko pojętych zasadach etyki, moralności, ale z pewnością nawet nie śniło mu się, że zostanie synem Boga :). Był jednym z tzw. proroków. Był świetnym, charyzmatycznym mówcą i dobrze "czuł" ludzi, a szczególnie tzw. socjologię tłumu, ale osobiście mam wątpliwości, czy jego celem było zakładanie religii.

Nie chciał gromadzić ludzi w kościołach, chciał żeby ludzie rozmawiali z Bogiem bezpośrednio, ze swojego serca, w zgodzie z własną wrażliwością. Jest to strasznie odległe od tego, co teraz nazywamy "Kościołem".
Jego kościołem. Pewnie sobie spogląda na ten cały syf i dochodzi do niego, że po prostu mógł trzymać gębę na kłódkę, obyłoby się bez ofiar :D.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Posty w temacie
- Ashur112233   Religia Globalna, Nowa Wspaniała Filozofia życia   25.01.2015 - 17:39
- - PigsOnTheWings   niespełna 20 letnia autorka? widać da się napis...   25.01.2015 - 19:40
|- - bielik110   CYTAT(PigsOnTheWings @ 25.01.2015 - 19...   26.01.2015 - 10:25
- - Ashur112233   CYTAT(PigsOnTheWings @ 25.01.2015 - 19...   25.01.2015 - 19:56
- - PigsOnTheWings   nie skorzystam dziękuję :) oceniam subiektywnie ...   25.01.2015 - 20:26
- - MadziaKK   CYTAT(Ashur112233 @ 25.01.2015 - 17...   25.01.2015 - 20:52
- - Neurocosmic   Taka powinna być religia globalna: CYTATŻycie j...   26.01.2015 - 11:26
- - Konopix   Coś Pavvełkiem povvialo, ale to pewnie nie on ty...   26.01.2015 - 16:18
- - Zyga   Nie czytałem tej książki, więc jej nie krytyku...   26.01.2015 - 21:35
- - Luu   Ja również nie czytałam książki ale może kto...   27.01.2015 - 13:06
|- - Ashur112233   CYTAT(Luu @ 27.01.2015 - 13:06) Ja r...   28.01.2015 - 06:27
|- - Zyga   CYTAT(Ashur112233 @ 28.01.2015 - 06...   28.01.2015 - 09:24
||- - Marmistrz   CYTAT(Zyga @ 28.01.2015 - 09:24) My�...   28.01.2015 - 15:56
|- - Zbyszek   CYTAT(Ashur112233 @ 28.01.2015 - 06...   28.01.2015 - 10:59
|- - Luu   CYTAT(Ashur112233 @ 28.01.2015 - 06...   28.01.2015 - 12:27
- - suchowiec   po co na okładce tak wspaniałe obrazki, a jaki n...   28.01.2015 - 17:02
- - Konopix   Zachęcanie do religii na forum dotyczącym oobe, ...   28.01.2015 - 19:25
- - suchowiec   jeszcze przyszła mi ważna myśl, którą pozwoli...   29.01.2015 - 18:42
|- - Zyga   CYTAT(suchowiec @ 29.01.2015 - 18:42...   29.01.2015 - 19:30
- - suchowiec   a co myślisz o papieżu, uważasz ze ten człowie...   29.01.2015 - 20:02
4 Stron V   1 2 3 > » 


Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park