|
|
14.02.2015 - 13:46
Post
#1
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam
chcialem wam opisac moj problem i prawdopodobna przyczyne, moze cos doradzicie, moze oni znikna. Kiedys czytalem, ze podczas wyjscia z ciala mozna spotkac obce byty, ale (udalo mi sie kilka razy wyjsc z ciala) nigdy ich nie spotkalem. Za to jakis czas temu rozmawialem ze znajomym o oobe i opowiedzial mi historie jak jego kumpel mial wyjscie z ciala i spotkal jakiegos strasznego ducha i do dzisiaj ten duch go straszy nawet gdy nie wychodzi z ciala. Odpowiedzialem, ze mozliwe ze kogos w astralu spotkal, ale to ze na codzien ten duch go straszy wysmialem. Duch ten chyba uslyszal, ze sie z niego smieje i postanowil mnie odwiedzic. Otoz pewnej nocy gdy polozylem sie spac zaczalem sie relaksowac, mialem lekki paraliz senny no i sie zaczelo... Poczulem, zobaczylem, ze drzwi do mojego pokoju sie otwieraja i jakas postac zaczyna wchodzic. Czulem bardzo wyraznie obecnosc tej istoty, zwizualizowala mi sie jako kostucha, taka jak w heroes 5, w czarnej szacie z kapturem na glowie i kosa no i stoi sobie przed moim lozkiem. Wtedy przypomnialem sobie, ze w kreskowkach tak czesto pokazywali nadchodzaca smierc... bylo strasznie, ale nie umarlem :) Wazna rzecz: nie wyszedlem wtedy z ciala, ale mozliwosc obserwacji mialem taka jak podczas oobe. Mialem zamkniete oczy, ale bardzo wyraznie widzialem otwierajace sie drzwi i wchodzacego goscia. Nastepnie odwrocilem glowe w strone polki z taka wneka, zeby nie widziec kostuchy i tutaj nie wiem czy juz mialem otwarte normalnie oczy, czy dalej widzialem zza zamknietych oczu. We wnece tej pojawila mi sie lysa demoniczna glowa, sama glowa bez tulowia i patrzyla sie na mnie. Na tamten moment myslalem, ze nie mozna bac sie bardziej, ale nowi lokatorzy chyba postanowili mnie przyprawic o zawal serca. Do kostuchy i demonicznej glowy doszedl ich kolega; jakis czarny stwor, ktory zaczal sie wspinal po moim lozku (jest pietrowe). Takiego przyplywu adrenaliny nie mialem od kiedy na lsd pojawily mi sie zombie i jeden zabil moja dziewczyne... Noc dopiero sie zaczynala, a ja juz mialem dosyc obecnosci tej mrocznej trojcy, wiec zaczalem myslec jak sie z nimi uporac. Na szczescie! Harry Potter! Przypomniala mi sie scena jak Lupin pokazywal uczniom bogina, a uczniowie musieli sobie go wyobrazic jako cos smiesznego, zabawnego. Harry Wyobrazil sobie dementora hehe. Wiec na tamten moment postanowilem byc czarodziejem w swoim wlasnym domu i wyobrazic sobie te postacie jako cos zabawnego. Udalo sie strach odszedl, pojawil sie dobry humor i moglem normalnie zasnac. Pare dni pozniej ojciec wyslal mi ksiazke pt ' Tajemne moce umyslu' Leszka Żądło. Pisal o terapiach regresywnych czyli o tym jak 'zrzucic bagaz' z poprzednich wcielen. Aby to zrobic trzeba byl cofnac sie do poprzednich zyc. W efekcie doznaje sie roznych strasznych wizji z poprzednich wcielen. Napisal rowniez, ze czesc osob obcujac z tymi wizjami miala stany bliskie chorobom psychicznym. Zaznaczone bylo rowniez, ze te terapie byly robione w grupach z ludzmi, ktorzy sie na tym znaja. Na poczatku pomyslalem ze sam nie bede tego robil bo skoro oni byli w grupie (bylo im razniej w przypadku zobaczenia strasznych rzeczy) to jeszcze mieli specjalistow, ktorzy wiedzieli jak dzialac w ekstremalnych przypadkach, ktore tutaj sie czesto przydarzaly. Niestety mozliwosci pojscia na taka sesje nie mialem, a ciekawosc narastala. Stwierdzilem, ze sobie sproboje, a co tam. Przy pierwszych probach mialem tylko rozne bole, klucia, ktore wystepowaly bardzo czesto wg ksiazki. Dopiero po jakims czasie stalo sie cos takiego: Polozylem sie spac zrelaksowalem sie, przy czym po historii z mroczno-wesola trojca co noc mam leki ze ich znowu spotkam i w sumie boje sie chodzic spac, no ale to taka mala dygresja. Wiec polozylem sie, zrelaksowalem, zaczalem gleboko oddychac, w celu osiagniecia wizji z poprzednich wcielen. Lek spotkania tamtych stworow narastal, ale kontynuowalem. Nagle poczulem obecnosc jakiejs istoty, byla zla to wiedzialem napewno, ale to nie byla, ani kostucha, ani glowa, ani ten czarny od wspinaczki. Nie wiedzialem co to bylo, ale wiedzialem, ze jest blisko, bardzo blisko. W pewnym momencie otworzylem oczy i nade mna wisial bialy demon z czarnymi oczami i sie na mnie gapil, byl tak kure**sko straszny, ze myslalem ze zejde. Na zadnym filmie nie widzialem tak strasznej postaci, a jeszcze mnie zaskoczyl bo wisial 50 cm od mojej twarzy, a z tak bliska zadnego stwora jeszcze nie widzialem. No i problem mam taki, ze idac spac mam leki, ze znowu cos spotkam. Poki co nie przeszdadza mi to normalnie funkcjonowac; nie mam problemow z zasnieciem, ale najbardziej sie obawiam, ze znowu mi sie cos strasznego pokaze i to tak bardzo ze zawalu dostane, a to niebyloby za wesole...;/ Jakies rady? |
|
|
|
![]() |
14.02.2015 - 14:07
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Rozkaż Tym istotom się wynosić. Wyrażaj sprzeciw przed snem, nie pozwalaj na jakąkolwiek ingerencję zewnętrznych sił w Twoją przestrzeń, strefę śnienia, umysł. ŻADNYCH NEGOCJACJI. Nie łykaj bajek nt. MTJotów i innych takich. Polecam Ci książkę ''Sztuka Śnienia'' Castanedy. Odradzam Sugiera, Roberta Nobla, Bzome czy nawet Roberta Monroe'a, którzy nakłaniają do chodzenia za rączkę z tymi wszelakimi przebierańcami podającymi się za naszych opiekunów, wyższe ja itp.
http://archiwum.radionafali.com/teoria_cha..._2014-08-29.mp3 |
|
|
|
15.02.2015 - 00:55
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Rozkaż Tym istotom się wynosić. Wyrażaj sprzeciw przed snem, nie pozwalaj na jakąkolwiek ingerencję zewnętrznych sił w Twoją przestrzeń, strefę śnienia, umysł. Tak abstrachując i czysto filozoficznie. Mogę zapytać skąd wniosek że masz jaką kolwiek władzę nad tym co się dzieje poza? Twoje żądania mają jakąkolwiek moc? Powiem jak prawnik - wiszenie demona 50cm nad Twoją facjatą to już jest wkroczenie w Twój obszar czy nie? Czy gdy lwica dusi gazelę zaciskając pysk na jej thawicy ma na uwadze jej prośby "nie wtrącania się w jej przestrzeń życiową"? Takich tylko kilka pytań odnośnie dziwnych zasad które nie wiadomo jak powstały i kto je wymyślił. Albo wiadomo - czy śniącemu może stać się coś złego z powodu jego snu ? - Nie!!!!! Co najwyżej za przeproszeniem zesrasz się w gacie za sprawą swojej własnej wyobraźni. Jakby ten demon istniał - I Cię tak bardzo nienawidził to nie widzę żadnych przeszkód aby Cię zabił ot tak w mgnieniu oka - to tak samo prawdopodobne - jak moce nie życzenia sobie czyjejś obecności. A jednak większość ludzi opisuje takie przypadki i nic im nie jest. Ja również miałem paraliże i bliskie spotkania - z wyobraźnią napędzoną strachem. |
|
|
|
15.02.2015 - 13:59
Post
#4
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Tak abstrachując i czysto filozoficznie. Mogę zapytać skąd wniosek że masz jaką kolwiek władzę nad tym co się dzieje poza? Twoje żądania mają jakąkolwiek moc? Powiem jak prawnik - wiszenie demona 50cm nad Twoją facjatą to już jest wkroczenie w Twój obszar czy nie? Czy gdy lwica dusi gazelę zaciskając pysk na jej thawicy ma na uwadze jej prośby "nie wtrącania się w jej przestrzeń życiową"? Zależy jakie żądania. Jeśli jak już wcześniej to opisałem, ktoś wprowadza się w pozycję bojową i nastawia na nienawiść, itp. to automatycznie na płaszczyźnie intencji wyraża żądania o podobnym charakterze, nawet jak myśl mówi co innego. Jeśli się to przejrzy i uczyni jak też wyżej opisałem... cóż, mnie to pomogło i czuję, że to działa i się trzyma kupy ^^ :) Jeśli chodzi o to, kto ma władzę, uważam, że to my mamy władzę, lecz popuszczamy jej ile wlezie, żeby doświadczyć tego i owego, ale cały czas jesteśmy asekurowani. Zdziwiłem się raz z jaką mocą odprawiałem egzorcyzm na samym sobie we śnie. Byłem wówczas w 3 miejscach na raz: jako obserwator sytuacji, jako wypędzający spokojny i niesamowity mocarz i jako nieprzytomne cielsko leżące nieopodal, z którego wychodziła rozwścieczona, ale całkowicie bezradna demonica ^^. Nie raz miałem przygody z takimi, ale nic mi się ostatecznie złego jakoś nie stało, a wyciągnąłem z tego niezłe lekcje, które nie wiem jak inaczej bym wyciągnął. Pozdrawiam. |
|
|
|
isetto Obce Postacie W Moim Pokoju 14.02.2015 - 13:46
Zyga Miewam podobnie. Mam dwa typy gości. Mili zachęc... 14.02.2015 - 16:18
Neurocosmic To był pewnie paraliż przysenny... 14.02.2015 - 16:43
Pavveł ? propos tego, co napisał Zyga, przypomniało mi ... 14.02.2015 - 17:31
Luu Hej
1. Moim zdaniem powinieneś zastanowić się c... 14.02.2015 - 17:51
Pavveł Z mojego doświadczenia takie "ochrony" ... 14.02.2015 - 21:07
Zielarz Gajowy RE: Obce Postacie W Moim Pokoju 14.02.2015 - 21:18
aumakumma https://www.youtube.com/watch?v=nPXeatciX-s 14.02.2015 - 21:18
Luu Paweł fajny link wstawiłeś, przy czym tak jak t... 14.02.2015 - 21:32
Allanntaniel odpowiedziałem na PW. Nie moge sie wciagnac w for... 15.02.2015 - 01:16
MadziaKK CYTAT(isetto @ 14.02.2015 - 13:46) W... 15.02.2015 - 12:26
isetto Wczoraj przed pojsciem spac poszedlem z nastawieni... 15.02.2015 - 13:31
Maraja Cześć, prowadzę badania dotyczące paraliżu se... 27.04.2015 - 16:04
Deimond No w końcu :) Chętnie poczytam o tych badaniach:... 27.04.2015 - 16:58![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |