|
Nie jest to żadna technika. Temat ten umieściłem w dziale technik, bo odnosi się do pewnej afirmacji zaproponowanej przez Roberta Monroe. Chodzi o sentencję: "Jeśli jest w pobliżu jakiś byt, conajmniej tak inteligentny jak ja, to proszę go o pomoc w wyjęciu mnie z ciała". Jest to nic innego jak wywoływanie duchów. Niezależnie od tego jaki kto ma stosunek do wywoływania duchów, chcę uświadomić innym, często początkującym obenautom, z czym mają do czynienia. Duchy często odwiedzają mnie po moich wizytach na cmentarzu. Nie zawsze są to mili goście. Trzeba mieć też świadomość, że duchom nie można za bardzo ufać. Raczej nie robią niczego za nic. Zauważyłem, że różnego rodzaju wróżbici, uzdrowiciele, szamani korzystają z pomocy takich duchów. Nie wiem, czy to właściwa droga. Zastanawiam się, jaka jest cena takiej współpracy.
|