Kościół na zewnątrz uznaje używanie prezerwatyw za grzech a wewnątrz ukrywa przypadki pedofilii. Tyle na temat tej zepsutej samczej sekty.
Są tu zapewne ludzie którzy uprawiają ten oobe sport.
Naprawdę jest się czego bać?Uprawiając "real sport" też jest sporo niebezpieczeństw i czy zadajesz sobie pytanie czy jest się czego bać? Nie. Po prostu masz świadomość pewnych niebezpieczeństw i doświadczasz życia. Podobnie jest z oobe. Trzeba mieć świadomość czyhających tam niebezpieczeństw i jeśli ktoś chce niech doświadcza istnienia poza ciałem.
Absurdem jest twierdzenie, że oobe może być grzechem bo wyszło by na to, że każdej nocy grzeszy każdy człowiek bo śni. Nieświadome sny to też penetracja niefizycznych rejonów tylko, że pozbawiona naszej kontroli i dlatego istnieją techniki, aby śnić świadomie i sprowadzanie świadomego snu do grzechu jest pozbawione logiki.
Dla mnie grzechem i to śmiertelnym jest zakazywanie ludziom (księżom) uprawiania seksu i życia w związku z kobietą. To wbrew naturze. Czym jest to motywowane? Tym, aby majątek kościoła nie uciekł bokiem a dzielnie majątku z kobietami to były by spore straty:)
(IMG:
http://ryfinski.blog.pl/files/2013/03/kosciol-kasa.jpg)
(IMG:
http://pu.i.wp.pl/bloog/94451933/52354233/ksiadz1_TU_big.jpg)