Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> ?, ???
?
Nie możesz zobaczyć wyniku ankiety zanim nie zagłosujesz. Zaloguj się i zagłosuj, aby zobaczyć wynik.
Suma głosów: 8
Goście nie mogą głosować 
Pavveł
post 05.04.2015 - 22:14
Post #1


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




Czyż nie jest tak, że pytania rozjaśniają i poszerzają percepcję, świadomość..?
Bez pytań nie ma inteligencji, bez inteligencji świat jest pogrążony w ciemności... nie tak?
Poza tym, zdaje się, że mamy więcej pytań, niż odpowiedzi i więcej odpowiedzi, niż pytań, co rodzi kolejne zapytania o to, która z odpowiedzi jest ważna... zgadza się? Także czyż to, o co pytamy, w dużej mierze nie definiuje tego, kim i jacy jesteśmy, oraz na co szukamy odpowiedzi, a więc i czego doświadczamy..?
Wygląda na to, jakby pytania miały w sobie wielką moc i magię... Czy nie jest tak, że bez pytań nie ma odpowiedzi? A więc bez pytań nie ma też tworzenia, nie ma działania, prawda? A więc zaczynam więcej pytać, by znaleźć więcej odpowiedzi. Więcej słuchać, by gdy się odezwę, mówić rozważnie i skutecznie.
Bowiem ile wspaniałych pytań jest do odkrycia? Ile wspaniałych odpowiedzi jest do odkrycia? Ile pytań jest jednocześnie odpowiedziami? I dokąd one nas prowadzą? I dlaczego? Dlaczego... wyszło jak wyszło... po co i dlaczego po to właśnie... i jak... jak jeszcze wyjdzie... Wiele pytań czeka na ich zadanie......
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Pavveł
post 07.04.2015 - 08:26
Post #2


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




Sedno naszej istoty nie jest do opisania w kilku zdaniach. W ogóle nie mieści się w słowach. Można jednak tego doświadczyć "zanurzając się w sobie" podczas kontemplacji.
Jednak mogę spróbować słowami naprowadzić co nieco, czym to jest. Jest to nasz rdzeń, element pierwotny i trwały, świadomość, życie... Jest to coś nieobrośnięte w skórki uwarunkowań, coś czym byliśmy, jesteśmy i będziemy, choćby nie wiem co... Coś czego odwiecznie pragniemy i do czego realizacji dążymy, nawet gdy sobie z tego nie zdajemy sprawy. To jest wewnętrzny zew, wołanie, powołanie, przeczucie, wewnętrzna misja, sumienie, siła napędowa, motywacja, energia, życie...

Jakiej ekscytacji z kompleksów?

Owszem, jeśli człowiek identyfikuje się wyłącznie z zewnętrznymi uwarunkowaniami, to jakiś omam, iluzja siebie, lunatykowanie. Właściwy obraz płynie z równowagi pomiędzy niezakłóconą ekspresją własnego wnętrza, a kontrolowanym uwarunkowaniem zewnętrznym zgodnym z tą ekspresją.

Owszem, takie pytanie ma sens. Na przykład, gdy widzisz przed sobą staruszka, który się przewrócił, to pytanie weryfikuje czy mu pomożesz czy nie, a to niesie ze sobą dalsze konsekwencje. I stwierdzasz czy to, co zrobiłeś, podoba Ci się, czy dobrze się z tym czujesz (a zwykle, po rozłożeniu sytuacji na czynniki pierwsze, okazuje się, że dane uwarunkowania są powtarzalne i wspólne dla wszystkich, więc nie są pustą iluzją, ale obiektywno-subiektywnym tworem - tj. jednocześnie po części takim i takim), żeby na przyszłość nie tracić czasu i energii i nie zastanawiać się nad tym znowu, tylko od razu działać. Czasem ocena jednak nie jest słuszna za pierwszym razem, wtedy z czasem ulega przemianie i tak postępuje ewolucja, nauka.
Ale człowiek jest istotą wielowymiarową i tak jest potencjałem każdej z możliwości (np. w powyższym przykładzie pomocy, lub jej odrzucenia, dziadkowi), a zarazem jedną z możliwości - tą wybraną. Człowiek jest zarówno obrazem siebie z przeszłości, a zarazem plastycznym potencjałem z teraźniejszości. Równowaga. Popadanie w którąkolwiek ze skrajności prowadzi do pewnych zaburzeń (dlatego i Twoja teoria dopuszcza sporo wyjątków [jak ten, który sam podałeś wyżej, że w pewnych warunkach trzeba myśleć o wyglądzie]).
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic