CYTAT(Pavveł @ 09.04.2015 - 14:27)

W życiu nie tylko widzenie aur się liczy Suchowiec... I cała ezoteryka nie sprowadza się do widzenia aur i innych fajerwerków...
Suchowiec, jak ćwiczysz nogi, to nie ręce... To, że poświęcasz swoją uwagę czemuś, nie znaczy automatycznie, że będziesz pro w czymś innym, co mylnie i nie pierwszy raz wrzucasz wszystko do jednego wora. Na różne kwestie wpływa wiele różnych czynników. Oobe wcale nie równa się całej ezoteryce, ani rozwojowi duchowemu. To tylko jeden z aspektów.
A mnie się podoba pomysł Luu. Nie ma co się tu rozwodzić nad tymi tekstami, które zamieściłem, tym bardziej że od początku tematu odbiegasz od tematu Suchowiec, więc nie pouczaj na ten temat Luu.
Chyba, że ktoś chce skomentować owe teksty, proszę bardzo... Chociaż myślę, że bardziej swoją rolę spełnią po prostu, jeśli się je przeczyta z otwartym umysłem, przetestuje i przyjmie to, co w duszy gra ^^.
Dalej Suchowiec chyba nie czaisz, co to jest metafora x/
I będąc ścisłym, chciałeś chyba powiedzieć, że to różnica, a nie dwie różnice - to jest różnica właśnie.. "ha ha"..
Napisałem co, pozytywnie na mnie wpłynęły i polecam je innym i żeby każdy odkrył sam, jak wpłynie to na niego.
Suchowiec, przeczytałeś to w ogóle? Bo się wypowiadasz, a wybacz, ale mam wrażenie, że nawet nie przeczytałeś... Wolisz, żebym się rozpisywał, nie wiem po co, skoro to, co chcę przekazać, znajduje się w przytoczonych tekstach.
Ja uważam, że zyskałem bardzo wiele, a nie straciłem i ściśle mówiąc, więcej niż 10 lat, zaś ezoteryka w postaci, w jakiej objawiła się w moim życiu jest jedną z lepszych rzeczy, jakie dane mi było doświadczyć (i bynajmniej nie dlatego, że dane mi było doświadczyć tylko kiepskich rzeczy, wręcz przeciwnie!).
Luu, od tego Moody'ego z Harry'ego Pottera? ;9
Jenn, nie zniechęcaj się tak szybko... tam jest stosunkowo prosty angielski ^^
ten temat to jest jeden wielki chłam, nie dotyczy oobe więc to jest śmietnik. do oobe są techniki. ludzie stosują techniki i wychodzą nie brak im takich książek.
ja też uważam ze zyskałem bardzo wiele, odpoczywałem sobie przez te 10 lat:) Miałem głowę spokojną od tego chłamu. Ja mówię dobrze. Tego typu książki przyciągają łasuchów. Mimo ze wg. mnie i łasuch zasługuje na to żeby nie być zwodzony.
Coś tam bełkoczesz, ale to ni ułożone, nie posegregowane, jakiś bałagan. Piszesz ze nie ezoteryka jest najważniejsza. więc co jest najważniejsze, no co jest najważniejsze, no co jest najważniejsze? to zależy jakie ćwiczenia, czy izolacyjne itd. ale po co to chrzanisz. Do jakiego worka tym razem wszystkich wrzuciłem?:)
Chcę to poznać, aj chcę to poznać, co jest najważniejsze, no co jest. zyskałeś bardzo wiele, no co jest tym wiele. ja chce szczegółów. ja chce poznać szczegóły. Moim zdaniem to tylko taka twoja pusta gadka.
może byś tak odpoczął od tego rozwoju, został ascetą tak jak ja?