CYTAT(Pavveł @ 30.07.2015 - 09:36)

Nie udawaj Bielik, jeszcze pamiętam jak groziłeś mi i Zielarzowi... na zewnątrz siejesz takie urocze pseudoezo toposy, a w rzeczywistości ziejesz osądem i gniewem.
A skoro wszystko jest takie dla ciebie doskonałe, powiedz to jakiemuś dziecku umierającemu z głodu czy choroby, komuś kogo bliscy cierpią, albo tym co stracili w życiu coś, co cenili bardziej od swojego życia...
Pigs, nie czuję się winny, ale odpowiedzialny. Każdy jest odpowiedzialny.
I mam lepszy plan od jechania do Syrii.
MadziaKK, tak owszem, chcę podyskutować. Po to założyłem temat. Po to jest forum. Jak czytam twoje wypowiedzi to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jesteś strasznie napuszona. Fajnie, że robisz takie rzeczy spacerując, myślę, że nie ty jedna. Postaram się jednak inaczej niż ty, przejść do meritum treści i używać samych konstruktywnych argumentów. Masz rację w jednym - samo przejęcie się krzywdą nic nie pomoże. Zalajkowanie "charytatywnego" wydarzenia na fejsbóku też nie.
Jednak każdy obywatel może i powinien wpływać na swój rząd tak, by ten rząd kształtował naszą rzeczywistość w zakresie swoich możliwości tak, jak należy.
Co niektórych stać też na szersze działania, bardziej bezpośrednie i tacy też powinni się o to postarać. Prawdziwa władza spoczywa w rękach społeczeństwa, ludzi. A władza, to odpowiedzialność. Brak reakcji na zło też jest złem, a na pewno nie dobrem.
Jak ktoś kiedyś powiedział, świat jest zły nie przez tych, którzy czynią zło, ale przez tych, którzy patrzą na to obojętnie.
niepozdrawiam
ps: skoro tak nie chcesz odpisywać, co tak usilnie podkreślasz, to zwyczajnie nie odpisuj... fuck logic...
Ale cokolwiek powiem, w takim stanie ducha jakim jestem najbardziej zadowolnona z zycia, ty uwazaszze jestem napuszona? Ciekawe. Ciekawe ze tak odbierasz. ;p
Dyskutuj, po to forum, pewnie, ja tez moglam wtracic slowko, moze sie przyda komus jak mi sie juz pisac nie bedize chcialo, a cos tam chcialby sie ode mnie dowiedziec.
Ale to nie zmienia faktu, ze niewarto porownywac czegos, co jest, a czego nie ma. Przynajmniej dla mnie to jalowa dyskusja. Nie lepiej sie posmiac, ze w takim stanie nie widac tego, a w takich emocjach to widac? Czhy w gniewie wszystko wydaje sie byc przejawem ataku, a bez zagrozenia wssytko jest rozowe? Zabawne, nie uwazacie? ;)