|
W takim razie albo ze mną jest coś nie tak, albo nie potrafisz klarownie wyrazić swojego zdania, albo masz pokręcone zdanie, które samo sobie przeczy... nie wiem.
Nie wszystko jesteś w stanie ominąć. Podatki też omijasz?? Nie odpowiedziałaś mi na to pytanie. A może sprawiają Ci przyjemność? To widać, że nie lubisz ludzi (a może zaraz napiszesz, że nie napisałaś tak w żadnym zdaniu?). To widać w Twoim olewczym podejściu do życia i do krzywd, jakie się w nim dzieją i w lekceważącym podejściu do rozmówców i do rozmowy. Takie popularne dziś pseudo-oświecenie, polegające na tym, bym mieć na wszystko wyjebane i być niby szczęśliwym. Tylko, że to szczęście jakoś zwykle jest wtedy chwilowe, wcale nie takie wielkie, i kończy się z momentem, gdy warunki przestają nam sprzyjać...
Nosie, powiedziałbym że wcale nie mniejszą, a nawet przeciwnie. Co najwyżej występującą z lekkim opóźnieniem, bo na prawdziwą satysfakcję trzeba cierpliwie i wytrwale z zaangażowaniem i szczerością sobie zapracować. Ale masz rację, ludzie lubią iść na skróty przez to to, co miało być wspaniałe, sypie się, pozostawiając nam marne i chwilowe substytuty szczęścia.
Pozdrawiam również.
|