Hej! Dzięki Wam za rady. Muszę przyznać, że pokazaliście mi różne podejścia i perspektywy.
CYTAT
Pamiętajmy też, że medytacja to tylko nazwa.
Niby wiedziałam, a jakoś te słowa mi odblokowały co nie co. Być może bardzo schematycznie patrzyłam na medytacje. :) thx! Masz sporo racji...każdy inaczej...
Co do archontów... to pewnie wiesz, że krążą nad nami pewne byty, które wysysają z nas energie, nastawiają ludzi przeciw sobie, wywołują uczucia, która nie są nasze itp. Boję się, że podczas medytacji wpadnę w jakiś trans czy coś lub nieświadomie otworzę się i te byty mnie zaatakują i obezwładnią.
Tu jest coś więcej o archontachCYTAT
Możesz też spróbować cuś takiego, zapytaj sama siebię "ciekawe jaka będzie moja następna myśl" i uważnie na nią czekaj. Na mnie ten trik działa, jak zadam sobie to pytanie to myśli znikają i zaczynają napływać dopiero po dłuższej chwili :]
Lisk to jest super. :D Dzięki, spróbuję.
Ponadto chciałam jeszcze przedstawić Wam jedna kwestie. Otóż...kiedy się koncentruję to natychmiast pojawia się u mnie uczucie łaskotania w podbrzuszu...nie do opanowania...coś jak jazda kolejką górską...Strasznie to przeszkadza..bo muszę często przerywać medytacje. Wiecie może co to jest i jak to ogarnąć? :)