|
Wszystko jest możliwe. Rozsądnie byłoby się na Twoim miejscu najpierw przebadać, by wykluczyć fizyczne wytłumaczenie tego zjawiska. Lepiej, żeby wszystko było w porządku. Jeśli badania będą pomyślne, to wtedy można zastanowić się nad innymi możliwymi przyczynami. Chociaż badania też powinny być szeroko zakrojone. Oprócz MRI (rezonansu magnetycznego) mózgu, może warto by było sprawdzić właśnie zatoki czy nie są zawalone śluzem, oraz może przyjrzeć się działaniu błędnika (po zamknięciu oczu z reguły nie działa on tak sprawnie i tracimy orientację i równowagę, ale nie powinien wywoływać bólu głowy). Nie wiem, ale tak mi przychodzi na myśl. Jeśli wszystko wyjdzie ok, to wtedy jest sens myśleć o innych przyczynach. Też weź pod uwagę, czy za dużo np. nie pijesz alkoholu, lub spożywasz innych używek, które mogą w ten sposób wpływać. A jak nie, to może przyczyna leży nie po fizycznej stronie. Może to wytwór Twojego umysłu, tak jak piszesz, kto wie? Jeśli tak jest, to tylko Ty możesz się tego pozbyć siłą woli, albo poprzez jakieś Placebo (jego wadą jest to, że nie możesz za bardzo go sam sobie zaaplikować), albo z pomocą jakiegoś hipnotyzera. Jeśli jednak jest to jakaś blokada lub inny rodzaj dysfunkcji systemu energetycznego, wtedy cóż... Może postaraj się delikatnie masować czoło... Spróbuj też jednak zainteresować się czakrami i zadbać o nie wszystkie, gdyż problem z jedną może wynikać z braku równowagi pomiędzy nimi wszystkimi... Zrelaksuj się, pójdź do masażystki, do sauny, dżakuzi, na basen, spa jakieś, albo zrób sobie w domu kąpiel relaksującą kąpiel solną. Trudno powiedzieć czy coś z tego pomoże, ale można spróbować. I jeśli spróbujesz, to obserwuj reakcje, to może pomóc złapać właściwy trop w poszukiwaniu prawdziwej przyczyny Twojego problemu.
|