CYTAT(dreamer_the_one @ 27.10.2015 - 13:39)

ps. w buddyzmie mowi sie o tzw. sidhi czyli mocach nadprzyrodzonych
mowi sie, ze lepiej je odpuscic niz o nie sie starac
wtedy ma sie wieksza wladze nad sobon
Rzeczywiście w Buddyzmie się tak mówi, ale nie zgadzam się z tym. To tak, jak stwierdzić, że jak nie będę biegał, to na pewno się nie przewrócę, to może wgl będę najlepiej siedział i nigdzie się nie ruszał... wtedy na pewno już się nie przewrócę. Zajebista kontrola x)
Sidhi, magia, energia, ki, chi, kundalini, życie, Duch Święty, charyzma czy zwał, jak zwał... to element rzeczywistości, jaka jest i dotyczy każdego czy tego chce, czy nie.
Pytanie jest nie czy tego używać, ale jak tego używać, bo każdy używa czy chce czy nie, tylko świadomie bądź nie, a przez to skutecznie i efektownie, lub nie.
Najlepsza jest równowaga. Bowiem idąc w jednym kierunku za bardzo, człowiek popada w fanatyzm i iluzje, wpada w ślepy zaułek i tworzy różne kreacje, które podpadają pod tzw. "pułapki duchowości", które psują mocno życie im samym i innym ludziom. Idąc za bardzo w drugim kierunku, o ile jest to wgl. skuteczne bez samorozwoju, wszystko wymyka się spod kontroli, wypada się też z balansu i człowiek szaleje... i w najlepszym przypadku żyje po prostu w głupiej nierealnej iluzji... a w najgorszym, jeśli nie popełni dostatecznie szybko samobójstwa, lub nie zginie, to jeszcze zdąży skrzywdzić niejedną osobę. Trochę skutki skrajności są podobne.
Dopiero znajdując balans i z rozwagą ucząc się odpowiednich proporcji i konfiguracji każdego z aspektów, wówczas można nauczyć się tej sztuki rozumienia rzeczywistości i świadomego na nią wpływania, a także korzystania z pełni jej potencjału.
Nie da się bowiem dojrzeć czegoś głębszego i bardziej soczystego w potencjale wszechświata i jego kreacji, bez odpowiedniego dostrojenia myśli, działań i energii... jak i nie da się stworzyć nie wiem jak fajnych fajerwerków, bez treści.