|
Ciekawa sztuka poruszania się między paradoksami, "Czarownik" Indiański czyli osoba - nieskazitelna i uważna po porzuceniu własnej historii, jednocześnie nie tracąc ego(zamienia je w pragmatyczną bestię), stojąc na granicy.
Morderczy trening umysłu prowadzi do zrozumienia, te treningi zarówno tu jak i chociaż by antropozofii czy podobnych systemach, to jest zarzynka i pot na czole, można by dużo gadać, tylko tak ten umysł się weźmie na lejce.
Zbiorowa świadomość jest zbudowana z naszych doświadczeń i je ciągle absorbuje, odnawiając się, dlatego tak nam trudno zastopować bo zaraz wir nas wciągnie. Granica utraty własnej historii za życia a jednocześnie nie rozpłynięcia się tylko bycia twardym jak skała - piękna sprawa. Gdzieś to fajnie nazwał ten Indianin - "ciemna otchłań świadomości"
Paradoksy, paradoksy na granicy ego i poznania. Jak w mechanice kwantowej i teorii relatywistycznej, pogodzić ich się nie da ale obie wykazują samo zaprzeczające prawdy.
|