Kręcenie się wokół własnej osi to technika, którą najczęściej wykorzystuję do wychodzenia z ciała w czasie półsnu. O technice tej czytałem wiele lat temu w książce Monroe. Leżąc na boku wyobrażam sobie i wyrażam życzenie, że się przekręcam i spadam na podłogę. Zaraz po "wypadnięciu z ciała" staram się nawiązać kontakt z otoczeniem np. poprzez dotykanie rękami podłogi czy dywanu w celu wyczucia ich struktury. To daje mi poczucie trochę lepszego dostrojenia i zakotwiczenia w obszarze przycielesnym (ospuo). Niestety wyjścia są nadal krótkie i szybko cofa mnie do ciała fizycznego. Ostatnio przez dwa dni starałem się powtarzać pewne energetyczne mantry jungdrungbon (=>
Mantry) i czułem nawet na jawie lekkie wibracje a zaraz po zaśnięciu - wytoczyłem się z ciała jednak nie spowodowało to przedłużenia pobytu w ospuo.
A wy jakie techniki polecacie celem
przedłużenia pobytu w astralu?