Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Eksploracje Bruce'a Moena
mind trainee
post 14.08.2007 - 14:10
Post #1


Guests








Po przeczytaniu kilku tematów w których była mowa o doświadczeniach Moena jestem trochę pogubiony. Niektórzy mówią, że on nigdy w życiu nie miał prawdziwego OBE, tylko korzystał z pomocy przewodników, albo odwiedzał inne światy mentalnie, przy pomocy wyobraźni. Prawdę mówiąc nie za bardzo rozumiem o co w tym wszystkim chodzi. Przecież odwiedzał różne systemy energetyczne, kontaktował się z innymi istotami, więc teoretycznie rzecz biorąc miał OBE. Prosiłbym o wytłumaczenie.
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
...
post 14.08.2007 - 17:53
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 289
Dołączył: 08.08.2007
Nr użytkownika: 1736




Otóż nie miał OOBE. Eksploracje światów niefizycznych nie muszą odbywać się wyłącznie poprzez opuszczanie ciała. Bruce zachęcał do korzystania z wyobraźni, jako z narzędzia do odwiedzania innych miejsc. Jest to możliwe. Myślę, że do wielu rzeczy właśnie wyobraźnia jest kluczem. Jeśli przejrzysz Hyde Park i wypowiedzi Nehraa (robię ci reklamę kolego ;) ) to zobaczysz, że nie tylko on jeden z niej korzysta w podobny sposób. Wiele rzeczy, takie jak kontakty z Przewodnikami, może przebiegać w różny sposób. Niektórzy porozumiewają się ze swymi Ja, gdyż odkrywają, że są ukryci w ich myślach, jako ciche przekazy myślowe. Co do wyobraźni to po swojemu wiem, że w pewnych stanach można doświadczać różnego rodzaju "wizji" masz np. takie hipnagogi, potrafią być kolorowe i wyraźne. Praca z tym mogłaby dać ciekawe rezultaty. Wyobraźnia jest kluczem do postrzegania pozazmysłowego. Mimo to bywa niedoceniana. Moen oddzielał w pewien sposób Wyobraźnię od Fantazjowania. Tworzysz świat, a po pewnym czasie pozwalasz mu działać samemu. Co ciekawe, gdy kombinujesz z wyobraźnią - zatopisz się w nią, to czasami potrafią pokazać się elementy, których się nie wymyśliło. Bruce nie musiał opuszczać ciała, miał po prostu inną metodę eksploracji niefizycznego świata.

"Wierzyłem, że wyobraźnia i fantazja to dwa określenia opisujące jedną i tę samą rzecz. Przekonanie to jest najprawdopodobniej odpowiedzialne za ogromną większość niepowodzeń w postrzeganiu, komunikacji, kontaktach i badaniach w obrębie obszarów niefizycznych. Często mówimy, że czyjeś doświadczenie było jedynie wytworem jego wyobraźni, co samo w sobie ma oznaczać, że nie było ono prawdziwe. Nic z tych rzeczy. Drugim błędem jaki popełniłem, była niezbita wiara, że jesli tylko pozwoliłem sobie na udawanie podczas jakiegoś małego fragmentu doświadczenia badawczego, to całe doświadczenie było tylko czystą fantazją. Od tej pory zrozumiałem, że udawanie może być początkiem przenoszenia uwagi ze zmysłów fizycznych na niefizyczne. Doświadczenie którego początkiem jest zwykłe udawanie - świadome fantazjowanie - może rozwinąć się w bardzo rzeczywistą przygodę" - B. Moen - "Świadome Podróże w Niefizyczne Światy".
Profile CardPM
+Quote Post
obe_jerry
post 14.08.2007 - 18:11
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 134
Dołączył: 07.04.2007
Nr użytkownika: 881




Slothia - jak przystało na naszą mądrą (bardzo :)) rodzynke, strzeliła w dziesiątke.
Jednak...Skoro oobe oznacza opuszczenie ciała, to jeśli przez wizualizacje i korzystanie z wyobraźni przeniesiemy świadomość w inne miejsce to jednak jest to w jakimś sensie opuszczenie ciała. Tylko w tym przypadku opuszczamy go świadomością...
Jest wiele rodzajów podróży o których wspomina Moen, Darek i Monroe doświadczali OOBE a Moen wyżej wymieionych podróży korzystając z wyobraźni. Jednak można to uogólnić i wszystko nazwać OOBE bo wkońcu zarówno Darek, Monroe, Moen i wielu z nas opuszcza swoje ciało nieważne na jaki sposób, bo w nazwie OOBE nie ma wspomnianego konkretnego opuszczenia ciała. Czy to śmierć kliniczna, czy fizyczna, czy podróże Darka, Moena, czy kogoś z nas - nadal jest doświadczeniem poza ciałem. Takim samym a jednak innym...

...więc na takie tematy może być dużo opinii, teorii i każda z nich może być dobra ;) Wszystko zależy od tego jakie mamy podejście i jak rozumiemy niektóre sprawy.
Czasem po prostu nie warto zaśmiecać sobie głowy zbędnym nazewnictwem, szufladkowaniem, segregowaniem. Opuszczasz ciało?? Nazywaj to jak chcesz:D Ważne ze to potrafisz i robisz to. Opuszczaj ciało w nocy, w dzień; umysłem czy całym swym ciałem (niefizycznym) i zawsze będzie to opuszczenie ciała czyli oobe czy jak to kto chce sobie nazywać.
Pozdrawiam i przepraszam za ewentualne błędy ortograficzne, językowe, merytoryczne, nieścisłości i pomyłki - jestem człowiekiem (tylko i aż) - póki co ;)
Profile CardPM
+Quote Post
Zbyszek
post 14.08.2007 - 18:16
Post #4

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




Brus mial ze 4 razy oobe astralne a tak to sie oobeuje w ciele mentalnym..Pisze ze to w wyobrazni bo mentalna podroz jest bez ciala stralnego.Bez poczucia 3 D ., wyczowalnego sztaltu- przestrzeni..Sam z mentalem.To co widac jest malo widoczne .Ci w oobe astr. maja dodatkowo astralne cialo. Tz podrozuja w ment i astr, jednoczesnei.Z tad maja moznosc myslenia i ruszania sie w przestrzeni3D.
Wazne by duch mial w czym podrozowac.
Profile CardPM
+Quote Post
luchessi
post 14.08.2007 - 18:24
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 263
Dołączył: 23.06.2007
Nr użytkownika: 1370




CYTAT(Zbyszek @ 14.08.2007 - 19:16) *
Brus mial ze 4 razy oobe astralne a tak to sie oobeuje w ciele mentalnym..Pisze ze to w wyobrazni bo mentalna podroz jest bez ciala stralnego.Bez poczucia 3 D ., wyczowalnego sztaltu- przestrzeni..Sam z mentalem.To co widac jest malo widoczne .Ci w oobe astr. maja dodatkowo astralne cialo. Tz podrozuja w ment i astr, jednoczesnei.Z tad maja moznosc myslenia i ruszania sie w przestrzeni3D.
Wazne by duch mial w czym podrozowac.


Jednak Moen w pozniejszych opisach mowi nam o idealnym i czystym obrazie. Tak jak na zywo gdy przebywal TAM. I na pewno ma swoje ciało ale nazywa je JA-TAM, słyszy, widzi, czuje to musi miec wszystkie sensory jako odpowiedniki z ciała fizycznego.
Profile CardPM
+Quote Post
Zbyszek
post 14.08.2007 - 18:30
Post #6

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




O rety i zaraz sie zacznie.
Sam Brus mi to mowil. Pewnie ze mial obraz.Tyle ze sa rozne obrazy.Nawet jak matowe fotki polakierujesz to juz wygladaja inaczej.On sam unikal dokladnych wyrazen.
Profile CardPM
+Quote Post
nerhaa
post 14.08.2007 - 19:03
Post #7


Guests








CYTAT(Zbyszek @ 14.08.2007 - 19:30) *
O rety i zaraz sie zacznie.
Sam Brus mi to mowil. Pewnie ze mial obraz.Tyle ze sa rozne obrazy.Nawet jak matowe fotki polakierujesz to juz wygladja inaczej.On sam unikal dokladnych wyrazen.


CYTAT(Zbyszek @ 14.08.2007 - 19:16) *
Brus mial ze 4 razy oobe astralne a tak to sie oobeuje w ciele mentalnym..Pisze ze to w wyobrazni bo mentalna podroz jest bez ciala stralnego.Bez poczucia 3 D ., wyczowalnego sztaltu- przestrzeni..Sam z mentalem.To co widac jest malo widoczne .Ci w oobe astr. maja dodatkowo astralne cialo. Tz podrozuja w ment i astr, jednoczesnei.Z tad maja moznosc myslenia i ruszania sie w przestrzeni3D.
Wazne by duch mial w czym podrozowac.



Właśnie, że wcale nie!

Powtórzę to - NIE!

Nic a nic bardziej mylnego - to co piszesz Zbyszek, to mam jak zwyczajnie marzę!

Kiedy zaczynam 'eksplorację' wyobraźni, to owszem, jest to fantazjowanie, wówczas ciężko podłapać kolorki, jakieś ostre szczegóły, najgorzej mi złapać jest zapach - czuję go, ale tak jakoś nie do końca, ciężko to określić. Taki stan mógłbym nazwać podróżą mentalną - myślę wówczas i analizuję, ale ciągle mam poczucie fantazjowania i ciała fizycznego. Jednak im bardziej się tam 'dostrajam' tym wszystko staje się coraz bardziej realne! Ja tam nie jestem jakimś bliżej niezidentyfikowanym kłębkiem świadomości - od samego początku 'udawania' wizualizuję się w swoim ciele i utrzymuję widok 'z oczu' potem się 'dostrajam' dotykam trawy, muru, wszystkiego, przyglądam się najwięcej sobie - rękom, nogom,patrzę na brzuch, zerkam w lustra jak mam pod ręką i widzę swoje ciało a po 'dostrojeniu' czuję je, ruszam nim - i kiedy patrzę tam na swoje ręce, to je widzę i czuję - wówczas nie ma już myśli o ciele fizycznym - jestem TAM.

Jak przelatuje koło mnie motyl, to jest 3D i realny, jak np. dzisiaj biegłem po polu gdzie zboże było skoszone, to choć jeszcze nie byłem dokładnie 'wtopiony' w tą rzeczywistość, to miałem czucie pełne tego zboża i to charakterystyczne łamanie i kłucie kłosów - a po pełnym 'dostrojeniu' w Tam jesteś identycznie jak Tutaj - szarość i brak ostrości jest tylko na etapie udawania i tylko w tym etapie.

Dzisiaj na przykład pierwszy raz tam zwizualizowałem człowieka - kobietę - na etapie udawania, ale co ciekawe rozmowa szła całkiem naturalnie, jakoś nie sterowałem odpowiedziami kobiety, przy czym na końcu pojawił się w mojej głowie głos - mój własny: i to właśnie byłeś ty, nie przewodnik - albo coś podobnego, bo mnie domownicy rozproszyli, ale sens skumałem i poniekąd znam różnicę pomiędzy udawaniem a realnością tego obszaru (i nie piszę tego naprawdę specjalnie, może zbieg okoliczności, że takie coś miałem - miałem zaplanowane spotkanie jakiegoś przewodnika, ale zamiast tego gadałem ze swoją wyobraźnią, po to być może abym wiedział, że na tym etapie w którym wówczas byłem mam się cudów nie spodziewać).

Także ja się całkowicie zgodzić nie mogę z tym, że tam nie mam 3D, ciała i realności i dlatego mówię, że nie chcę oobe, bo tutaj mam identyczne całkowicie doznania, tylko bezproblemowo je osiągam (oj dobra są problemy czasami z koncentracją, relaksem, ale to pryszcz przy trudnościach oobe)!

Żadnej książki Moena nie czytałem i chyba nie łyknę - może tą ostatnią tak kiedyś - filmik obejrzałem sobie z jego kursu i tylko energetyzacji nie wykonuję - resztę robiłem tak jak on.

Czy więc to jest oobe? Out of body experience - No jakby nie patrzeć wg terminu by się zgadzało, mi jednak najbardziej spodobało się hasło: Eksploracja Jaźni, choć być są Tam obszary nie moje - astralne obszary, to wszystko zaczyna się od Jaźni - od tego co ja wykreuję.

Jeszcze raz powiem - ta technika jest trywialna jak odebranie dziecku cukierka - i mówi wam to laik, który to doświadczył niechcący wiele razy a ostatnio po prostu skumał o co w tym chodzi i jak nad tym mniej więcej panować ;)
+Quote Post

Posty w temacie
- mind trainee   Eksploracje Bruce'a Moena   14.08.2007 - 14:10
|- - nerhaa   CYTAT(Zbyszek @ 14.08.2007 - 19:30) ...   14.08.2007 - 19:03
- - Mishah   Ciekawe, ciekawe. Jak ja próbowałem to pomimo od...   14.08.2007 - 19:17
- - nerhaa   Nie - w dalszej części 'zwiedzania' Tam ...   14.08.2007 - 19:19
- - Slothia   Warto rozwijać wyobraźnię :) Doświadczałam re...   14.08.2007 - 19:26
- - Mishah   Czyli po prostu za słabo się dostrajam. A ile mn...   14.08.2007 - 19:26
|- - Zbyszek   Ale na mnie zes nakrzyczal Nerka. .Hi hi A czy wie...   14.08.2007 - 19:32
- - nerhaa   Ciężko powiedzieć ile to trwa - nigdy nie zerka...   14.08.2007 - 19:28
- - Mishah   Jak się tak fajnie dostraja to musi mieć tam tyc...   14.08.2007 - 19:36
- - nerhaa   Zbychu - nie krzyczę, jestem dziś łagodny jak b...   14.08.2007 - 19:37
|- - luchessi   CYTAT(nerhaa @ 14.08.2007 - 20:37) Z...   14.08.2007 - 21:15
- - daywalker   Szczerze, to czytając książki Moena byłem świ...   15.08.2007 - 00:07
- - nerhaa   A no - Day a w jakim ja szoku jestem?? Skąd mogł...   15.08.2007 - 07:56
- - r_m   nie trzeba wcale mieć bujnej wyobraźni ;] posłu...   15.08.2007 - 08:17
- - Slothia   Każda metoda eksploracji jest dobra, ale...no wł...   15.08.2007 - 08:27
2 Stron V   1 2 >


Go to the top of the page
Start new topic