|
No właśnie - dzieci :) Mogą wybrać zabawkę, mogą się nawet buntować przeciwko woli rodziców, ale szybko zostaną sprowadzone do pionu, czyli woli rodziców :)
Ezoteryczne źródła mówią o tym, że obecne życie to wybór każdego z nas. I nawet jeśli ktoś jest nieszczęśliwy czy chory, to ponoć wcześniej sam wybrał taką opcję. Karma itd.
Z tym, że nijak tego nie można potwierdzić naukowo choćby, że tak jest w istocie.....
Z własnego doświadczenia: byłam kiedyś w związku z pewnym mężczyzną. Kochałam go, a może mi się tylko tak wydawało, ale raczej nie. Po pewnym czasie moje uczucie właściwie bez żadnego powodu zaczęło wygasać. I wygasło zupełnie. Ten ktoś nadal twierdzi że mnie kocha i domaga się ode mnie dawnej miłości. Bardzo bym chciała aby tamto uczucie wróciło. Ale na nic tu moje chcenie, bo uczucia nie ma................ Jeśli miałabym wolną wolę, to z pewnością mogłabym z powrotem wygenerować takie uczucie w kierunku tej osoby ? Jednak pomimo moich dobrych chęci i starań, nic mi z tego nie wychodzi. Więc wygląda na to, że przynajmniej ja wolnej woli nie mam :(
I jeszcze odnośnie wróżb: dawno temu, pamiętam że to był lipiec, wróżyła mi z kart pewna kobieta. I powiedziała, że widzi przy mnie ślubną kartę. Stanowczo zaprzeczyłam, bo nie miałam zamiaru natenczas wychodzić za mąż, byłam za młoda, chodziłam do szkoły jeszcze. Kobieta jeszcze raz przetasowała karty i rozłożyła. I wyszło jej to samo. Wróżba była w lipcu, a w listopadzie faktycznie wyszłam za mąż..... Za ileś tam lat, poszłam znowu do wróżki. To była inna osoba, nie ta sama co wcześniej. Wyłożyła karty i zapytała mnie, czy mam kogoś w USA. Powiedziałam że mam wujka, brata mojej matki. Ale ona powiedziała, że przy mnie stoi inna osoba, nikt z rodziny. Że to jakiś sporo starszy facet ode mnie. Powiedziałam że to bzdura, bo nikogo oprócz wujka w USA nie znam. Ale ona upierała się, że poznam taką osobę i wyjdę za nią za mąż. Żadnych dat nie podała ani innych szczegółów. Za cztery lata po tej wróżbie, poznałam w Indiach tę właśnie osobę. I wyszłam za niego za mąż :) Na tamten czas zupełnie nie pamiętałam o tej wróżbie. Przypomniało mi się dopiero, jak doszło do rozwodu z tym amerykańskim mężem :)
Wygląda na to, że bynajmniej moja przyszłość była przez kogoś dokładnie ukartowana.
|