Tymczasowo jestem w posiadaniu książki, pt. "Anioły wokół nas" Theresy Cheung. Kobieta ta zebrała w tej książce listy wielu osób, w których opowiadali jej o swoich przeżyciach, w których dochodziło do różnych mniej lub bardziej subtelnych ingerencji aniołów. Zdarzyło się, że przy jednej historii ciarki mi przeszły po plecach, a wszystkie ogólnie wywierają pozytywne wrażenie :) Także nie wiem jak to może pomóc w kręceniu filmu, ale jeśli jesteś zainteresowany tematyką aniołów, myślę warto spojrzeć na to m.in. pod takim kątem, pod jakim wiele osób doświadcza.
Dodatkowo polecam zajrzeć na
blog Vesanyi, pt.:
"Ciemnanoc", gdzie opisuje bardzo oryginalny punkt widzenia na zjawisko ingerencji wszelkiego rodzaju bytów z tamtej strony (
np. patrz o Soracie).
Co więcej nie zaszkodzi oblukać też motyw występujący w okultyzmie, zwany magiją enochiańską, czyli inaczej anielską właśnie. Co niektórzy wierzą/twierdzą, że dwóch gości kilkaset lat temu uzyskało od jakiś bytów anielskich wiedzę na temat ich świata i ich magii, oraz poznało alfabet czy nawet język anielski, z którego korzystają zarówno anioły, jak i demony, i który sam w sobie zawiera niemałą moc wpływania na rzeczywistość. Część tej wiedzy skrzętnie spisali w formie zaszyfrowanej, bowiem jeden z jegomości był kryptologiem (drugi działał jako medium) i przesłanie jakie uzyskał, było dostosowane do jego umysłu i przekazane na zrozumiały mu sposób.
Kiedyś prowadziłem zaciętą dyskusję na jednym z forów magicznych z gościem, który twierdził, że posługiwał się magiją enochiańską i w przeciwieństwie do innych szkół magii nie potrzebuje ona ćwiczeń, doświadczenia, rozwoju, itp., lecz wystarczy np. wymówić właściwie jakiś tekst (np. imię jakiejś istoty z tamtej strony) w języku enochiańskim i wówczas efekty są zdumiewające, powalające i budzące trwogę (rzekomo normalnie w wymiarze fizycznym pojawiające się światła, portale, czy coś w tym stylu). Jakkolwiek by z tym nie było, myślę że to także może być ciekawy motyw do poruszenia, zwłaszcza jeżeli chcesz przekazać tematykę anielską z różnych punktów widzenia, a nie tylko z najbardziej rozpowszechnionym w kulturze religii chrześcijańskiej.
W ogóle nawet w chrześcijaństwie idea aniołów i demonów zmieniała się, zwłaszcza tych drugich. Na początku szatan był aniołem, który służył Bogu, potem wymieszano to z wiarą w płonące podziemia Hadesu i perskim Arymanem, wcieleniem wszelkiego zła i przeciwstawieństwem dla wszelkiego dobra. Wymieszano też wiarę w demony z demonologią pogańską, podczas gdy w różnych religiach pogańskich nie wszystkie demony były złe, niektóre były takie i takie, w zależności od różnych czynników, tak jak natura, którą czasem obrazowały.
Istnieją także argumenty za tym, że biblijni aniołowie, to byli tak naprawdę kosmici. Też bardzo ciekawy punkt spojrzenia.
Dzisiaj też nazywa się bogatych sponsorów nieraz tzw. "aniołami biznesu".
Dla innych każdy jest aniołem w jakimś stopniu i sensie :)
Tak więc tego, powodzenia w kręceniu ^^.