|
No to coś, co można uznać za wstęp. :)
Czy trzeba udowodnić że się ma jakieś osiągnięcia w jakiejś dziedzinie, żeby osiągać dotąd niespotykane, albo tylko coś, co nie jest nazwane? Zupełnie nie.Wiele wynalazków wymyśiły osoby, które nie miały "osiągnięć" w jakiejś dizedzinie, umiały spojrzeć na jakąś dziedzinę inaczej niż większość nawet tych wyjadaczy i poważanych w danej dziedzinie autorytetów. Nie neguję autorytetów, jakby co, tylko jeśli już ktoś jest taki czepialski i chce się przyczepić każdego słowa, wyjaśniam, że świeże spojrzenie, inna perspektywa niż dotychczas jest kluczem do znalezienia czegoś dotąd nieznalezionego.
I chociaż mam "osiągnięcia" w tej dziedzinie, to chciałabym udowodnić, że każdy czyta w myślach, i może spowrotem, tak dokładnie, bo kiedyś tego używał będąc dzieckiem, może mieć "telepatię", i się tym cieszyć. Albo i nie cieszyć, ale ja wolę to pierwsze.
Może nie będzie to w formie cudownego przepisu na to jak czytać w myślach, bo nie tak to działa i nie o to chodzi, ale myślę, że naprawdę przydatne. Ważne jest to co TY wychwycisz z tego, co napisałam. To żadne wyścigi, kto zrobi to pierwszy. Jeśli macie inne propozycje, to poproszę o wsparcie, ale to w następnych krokach.
Na początek, co trzeba sobie uświadomić. Właściwie nie trzeba, ale można, i to jest akurat ta droga, która nie wywyższa nikogo, bo każdy jest człowiekiem z taką samą budową. I to też dotyczy zmysłów. Nie mówię o wyjątkach, bo takie są zawsze i wszędzie. Tak jak człowiek ma głowę, dwie ręce, nogi, i tak dalej, wszystkie nazwane zmysły, tak samo energetycznie jest coś co można nazwać budową energetyczną człowieka. W to również wchodzą nasze zdolności na razie niezbadane na taką skalę, żeby były powszechne. A będzie.
Jak można zauważyć, że człowiek używa energetycznych nienazwanych zmysłów i nie jest to coś, co jest związane z fizycznym patrzeniem oczami, ani węchem, smakiem, dotykiem, i...
Każdy, ma takie wspomnienie, w którym, wyczuł atmosferę w jakiejś grupie, albo bezpośrednio wyczuł jak się czuje dana osoba. To nie jest... ale dlaczego się skupiam na tym, czym to nie jest? Dlatego, że ci, którzy nie mają doświadczeń wyjścia z ciała, ani trochę z tych, które są niefizyczne i na 100, czy nawet 1000% udowadniają że człowiek nie jest tylko ciałem fizycznym, potrzebują odniesienia do tego, co jest uznawane za dopuszczalne i normalne w społeczeństwie.
Można "wyczytać" z mimiki twarzy. Ale nie ma odpowiedzi na to, że to jak się ktoś uśmiecha, a myśli inaczej, to czym, w jaki sposób zauważasz, że to jest fałszywy uśmiech?
I, można oczami przelecieć tekst powyżej i niec nie zrozumieć, można? Można, trzeba się "wczytać" w tekst. Wyobrazić sobie, co autor miał na myśli. O... no to jeśli użyłabym identycznych słów, jak ktoś inny, ale miała co innego na myśli, brzmiałoby inacej, nie? Trochę za szybko? Nie denerwuj się, przyzwyczajenie z lekcji o tym, że trzeba opisać każdą myśl przynajmnie w kilku zdaniach robi z tego książkę. Ja tak nie będę pisać. Proponuję na wstępie się nie denerwować i przeczytać bez pośpichu czy wyścigów to wszystko jeszcze raz. Czy jeszcze raz. ;) Aż trafisz na to, co ja chciałam przekazać, a nie jak to przeczytał ktoś inny, czy jak można to przeczytać.
To nie pomyłka, samo czytanie to skupianie się na energii na myślach. Wszsytko jest dostępne, tyle że trzeba się do tego "dostroić" jak radio. Nie można się na raz dostroić do kilku staji, to zwyczajnie niemożliwe, a jak możliwe (bo wszsytko takie jest), to zwyczajnie nie ma sensu :p
No to do dzieła. I na pierwszej napotkanej osobie sprawdź w jakim jest nastroju... :)
|