|
"Anglia nie ma wiecznych wrogów ani wiecznych przyjaciół, ma tylko wieczne interesy."
Ten cytat wszystko tłumaczy, ale czy jest w nim coś złego? Przecież państwo jest organizacją, której nadrzędnym zadaniem jest ochrona swoich obywateli przed wrogami wewnętrznymi oraz zewnętrznymi, więc takie wyrachowanie jest czymś naturalnym. To my niepotrzebnie tak dużą wagę przywiązujemy do sojuszy, a trzeba być bardziej elastycznym. Przecież traktat sojuszniczy z 1939 roku miał na celu tylko rzucenie Polski na pożarcie Niemcom. Francja i Wielka Brytania sądziły, że wygłodniały, niemiecki potwór się nasyci Europą Wschodnią i Zachodowi odpuści. A że potem brali pieniądze za utrzymanie naszego wojska? Cóż, nasi rodacy walczyli za ich kraj, ale oni znów nas wykorzystali, bo tak działa polityka. Ten kto jest bardziej przebiegły oraz wyrachowany ten wygrywa. Ja nie osądzam tego pod kątem moralnym, a jedynie zwracam uwagę, że bardziej powinniśmy zwracać uwagę na własne interesy.
|