CYTAT(Lisk @ 05.07.2016 - 14:34)

Nie pierze mózgi, pokazując nieudaną sztuczkę.
Tobie chyba już tak sprało, że nie tylko zaprzeczasz rzeczywistości, ale zapomniałeś jak się po polsku odmienia przez przypadki.
Dlaczego ten show to fake:
1) Nie ma krwi.
2) "Magik" skłamał, że przebił prezenterce dłoń, nawet tak jest w opisie, mimo że dłoń nie została przebita (co swoją drogą dziwne, że nie przebiło).
3) Po tym, jak skłamał, powtarzał jeszcze ileś razy, że NAPRAWDĘ przebił jej dłoń, jakby się tym zachwycał.
4) Zanim jej pomógł, popatrzył się, poczekał nie wiadomo na co.
5) Camel się uśmiechał, zamiast rzucić się do pomocy. Także nikt z ekipy nie przyszedł z pomocą. Kiedyś, gdy na antenie prezenter czy prezenterka zemdlała, od razu przybiegli ludzie, by pomóc.
6) Załóżmy, że ten "wypadek" nie był wyreżyserowany odgórnie i ekipia, jak i Camel, nic nie wiedzieli i nie mogli wiedzieć. Wówczas, jeśli prezenterka z "magikiem" ugadali się, co do spreparowania "wypadku", jak sugerował Camel, to Camel i załoga rzuciliby się z pomocą. A gdyby jeszcze się nie ugadali, to prezenterka sama uciekałaby po pomoc, o ile byłaby przytomna, a "magik" zamiast zachwycać się nad wypadkiem, pomógłby jej.
7) "Magik" wyjął gwóźdź z dłoni prezenterki, bez żadnego oporu, bez żadnej ostrożności, tylko jakby jej zabierał go z dłoni. Pomijam już, że przy przebiciu nie wolno by było wyjmować gwoździa, bo groziłoby to niepohamowanym krwotokiem! a w dodatku by nieźle zabolało, a przy tym ruchu nawet nie jęknęła. Tam nawet kropli krwi nie było widać.
Wniosek taki, że wcale nie było przebicia, co z resztą zostało potwierdzone, więc po co "magik" powtarzał: "naprawdę przebiłem ci dłoń" i w ogóle wyjął jej ten gwóźdź, przytrzymał dłoń palcem i zaczął gadać do publiczności, patrząc do kamer, zamiast zająć się "ranną" -.-'
8) Gdy naprawdę boli, to najpierw jest okrzyk zaskoczenia, a potem głuche stłumienie. Potem panika. Tu nie było paniki za krzty, było tylko nierealne udawanie bólu i kręcenie się wokół jednego miejsca, by przedłużyć szopkę.
9) Drętwe i nieszczere emocje i nieadekwatne działania.
To, że iluzjonista Y w swoim filmiku wypowiada się krytycznie wobec zajścia na planie programu, pokazuje tylko, że naiwnie i głupio dał sobie sprać mózg, bo nie podejrzewał, że ci z telewizji są do czegoś takiego zdolni, co więcej możliwe, że miał za mało wiedzy z fizyki/biologi/psychologii, co uniemożliwiło mu prawidłową ocenę sytuacji. Albo też nie chciał ryzykować i publicznie zadawać kłam, a wolał wykorzystać sytuację i ostrzec przed szarlatanami.
Tak i ja wykorzystam sytuację i ostrzegę przed podobnymi szarlatanami, tylko w dziedzinie okultyzmu/ezoteryki, bo takich jest pełno, niektórzy perfidni, inni sami nieświadomi, powielający głupio schematy, których nie rozumieją.
Jak widać warhołów nie brakuje i niestety psują dobre imię tych, którzy robią coś porządnie i tego, czym się zajmują. Szkoda, ale cóż począć, takie życie.