CYTAT(Lisk @ 25.07.2016 - 22:58)

Przenoszę temat z offtopa, co by offtopa nie zaśmiecać :p ... bowiem temat nieco poruszający i ciekawy...
Co myślicie o Maxie Spiersie, treści przez niego szerzonej i jego rzekomej śmierci? :/ Wszystko to takie trochę dziwne. Czy mówił prawdę, czy zmyślał, czy może miał jakieś urojenia, w które wierzył... może miał za dużo dziur w mózgu od jakiś narkotyków i dlatego w ostatnim wywiadzie tak się wyłączał, i dlatego miał takie wizje i wyobrażenia? A może mówił świadomie i serio z sensem? Jeśli tak, to czy celowo wprowadzał w błąd, czy mówił prawdę? Mówił by coś dobrego uczynić czy mówił o tym wszystkim dla zrobienia chaosu, aby ludziom namieszać w głowach, wrzucić jakiegoś wroga, z którym niby trzeba walczyć (niby jak?), zająć umysły jakimiś iluzjami, bądź nie, ale rzeczami, które nie niosą nic dobrego czy potrzebnego? I czy naprawdę zginął, czy to jakaś mistyfikacja? Jeśli zginął, to od choroby, czy ataku? Czemu tak mało jest oficjalnych informacji na ten temat i czemu krąży tyle różnych wersji? Skoro z niego superżołnierz, czemu się nie obronił, tak jak nie bronił się podczas wywiadu? Dlaczego kurde prowadzący wywiad, zamiast pomóc mu w takiej sytuacji, to na chama napierali?
I czemu podczas ostatniego wywiadu powtarzali się i gadali o jakiś nonsensownych, nieistotnych rzeczach, które nie trzymają się kupy, nie odnoszą się do niczego i nic z tymi informacjami prawie nie można zrobić? Takie sianie show i mącenie w głowach trochę, nic dobrego. Mam mieszane uczucia co do tego. A co Wy myślicie? :/